Gospodarze zwierają szyki. Ze strachu?
Takie rzeczy tylko w Toruniu. Powstaje stowarzyszenie “Teraz most”, które ma bronić inwestycji przed zaplutymi karłami reakcji. Dziadki biorą sprawy w swoje ręce. I tu nie chodzi o most, ale utrzymanie status quo oraz wpływów w mieście.
Intuicja mnie nie zawiodła. Już tydzień temu po lekturze wstępniaka w pisemku Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej, stwierdziłem, że ruszyła ofensywa osób popierających budowę mostu, a raczej tych, którzy popierają Michała Zaleskiego, którym zależy na tym, aby dzielił i rządził w Toruniu jak najdłużej, którzy czerpią z tego korzyści czy prestiż. Już wtedy pojawiła się zapowiedź utworzenia organizacji: “A czy nie warto powołać Obywatelskie Stowarzyszenie obrońców mostu, trasy średnicowej”. Nie zabrało w tym wstępniaku podpisanym przez redakcję (!) dramatycznego apelu: “Kochani, chcecie mieć most, to brońcie go, bo jedynie diabli wiedzą, co jeszcze ci sami i inni wymyślą”.
Propagandowa machina ruszyła nieco wcześniej. Podobno na słupach zawisły jakieś naklejki czy plakaty osób broniących przeprawy. Niestety, nie widziałem ich na oczy. Potem w “Nowościach” ukazał się list otwarty “zwolenników i przyjaciół nowego mostu” broniących inwestycji (podpisało się pod nim 27 osób), którzy podkreślają, że nie są przyjaciółmi czy też zwolennikami Zaleskiego. Były też audycje, rozmowy dnia i sondy w TVK Toruń. Jak zwykle rzetelne, obiektywne i przedstawiające kilka punktów widzenia. Potem samych siebie przeszli toruńscy drogowcy albo firma, która zajmuje się promocją tego projektu. Nie wiem, kto wspiął się na te wyżyny propagandy, ale pomylił epoki. Przekonajcie się sami: “Realizacja tak ważnej inwestycji cieszy mieszkańców, którzy chcą aby most powstał jak najszybciej. (…) Zdecydowana większość mieszkańców z wielką cierpliwością i wyrozumiałością znosi powstające niedogodności (…)”
A teraz najlepsze. Głos zabiera pan Jarosław z Rubinkowa: “Czekam na nowy most od wielu lat i naprawdę cieszy mnie widok z tygodnia na tydzień postępujących prac. Zrobiono już naprawdę dużo i nie wyobrażam sobie, aby na tym etapie budowa z jakiegokolwiek powodu miałaby zostać wstrzymana”. Do głębi poruszyła mnie pani Katarzyna: “Budowa trwa od ponad roku i skoro w momencie rozpoczęcia prac miasto posiadało wszystkie niezbędne pozwolenia i decyzję to nie rozumiem jak teraz można je podważać. Mieszkańcy Torunia już wystarczająco długo czekają na nową przeprawę. Nie chcemy dłużej czekać”.
Ale to nie wszystko. Gdy zaplutym karłom reakcji udało się unieważnić decyzję środowiskową na stronie mostowej grzmiał na nich były kierowca zawodowy: “budowa tego mostu jest wielkim przedsięwzięciem i blokowanie jej przez jakiejkolwiek jednostki uważam za przestępstwo”. A więc nie tylko zaplute karły reakcji, ale też przestępcy! Boże, broń mnie przed taką propagandą. Drogowcy lub mostowi propagandyści wierzą w magiczną moc słów: “Torunianie wierzą, że drugi most drogowy będzie gotowy w 2013 roku i nic nie zakłóci budowy”. (To po jaką cholerę to stowarzyszenie?)
Dlatego też kiedy pojawił się ten wstępniak w pisemku MSM, byłem już w zupełności przekonany, że to dopiero początek wojny. Nie zdziwiłem się więc, oglądając w środę dziennik w TVK Toruń i trzech poczciwych obrońców mostu. A niech zakładają, niech działają, niech bronią. Mają do tego pełne prawo. Ale nazwijmy rzecz po imieniu. Tu nie chodzi tylko o obronę przeprawy, ale też o utrzymanie status quo w mieście: czyli rządów Michała Zaleskiego i jego ekipy. To stowarzyszenie tworzą bowiem ludzie, którzy wspierali prezydenta w czasie wyborów oraz dziewięciu latach rządów: Ordynacka, działacze MSM, PSL, itd.. Czy zależy im na utrzymaniu szerokich wpływów w mieście? Skąd ten desperacki krok? Gospodarzom pali się grunt pod nogami? Nie wiem i nie chcę tego zgłębiać.
Jedno jest pewne. Nie bez powodu pierwszoplanowymi postaciami w organizacji są profesorowie i przedsiębiorca. To doskonale brzmi, że stowarzyszenie ma szerokie poparcie, że działają w nim naukowcy, profesorowie, znaczy autorytety, i przedsiębiorcy. Nie są to jednak autorytety z dziedziny architektury, urbanistyki czy budownictwa. No, ale są profesorami, więc ciemny lud to kupi. Zastanawia mnie także to, w jaki sposób stowarzyszenie “Teraz Most” zamierza bronić tej inwestycji. Czy chodzi tu tylko o tworzenie pozytywnego klimatu w Warszawie i Brukseli wokół tego projektu, by miasto mogło z jednej strony obronić unijną dotację, ale też powalczyć o dodatkowe fundusze? A co ci szanowni członkowie stowarzyszenia mogą zrobić dla mostu w Warszawie czy Brukseli? Będą lobbować na korytarzach Komisji Europejskiej? A może chodzi o to, by ci ludzie podejmowali wątki, które są niewygodne dla rządzących Toruniem, których prezydentowi nie wypada poruszać?
W jaki sposób “Teraz Most” chce przekonać przeciwników inwestycji? Oddajmy głos szefowi stowarzyszenia prof. Ryszardowi Łaszewskiemu: “(…) przeciwnicy tej inwestycji, bo ciągle są, nie wiadomo skąd, ale jest w Toruniu grupa osób, która stara się przeszkodzić w tym. Sięgają po argumenty, żeby wstrzymać te dotacje unijne, a bez dotacji miasto będzie miało problem z realizacją tej inwestycji (…) Ja niektórych z nich rozumiem. Mają obawy, że w ich domu będzie za głośno, ale tego typu obiekcje zawsze można rozwiązać na mocy porozumienia”.
Prof. Ryszard Borowicz: “Pan przewodniczący mówił o takim romantycznym podejściu do tych, którzy są przeciwko tej inwestycji. Jest też ukryty program, który odczytuję, że to stawka jest z natury politycznej, a nie takiej, że ja osobiście czuję się dotknięty. Bo każdy, kto osobiście czuje się dotknięty w tym sensie, że poniósł szkodę, to są normalne uruchomione procedury. Jeśli ktoś się do nas zgłosi, że poniósł faktyczne szkody lub straty, to jestem za tym, byśmy mu pomogli w drodze prawnej, żeby jego straty w jakiś sposób zostały zrekompensowane”.
Czy do tego nie wystarczy dobra wola ze strony władz Torunia? Czy trzeba od razu zakładać stowarzyszenie? Czy most jest tak poważnie zagrożony, że trzeba robić pospolite ruszenie? Czy ten twór jest naprawdę niezbędny? Dla mnie jest to czysta hipokryzja. Stowarzyszenie wypomina przeciwnikom przeprawy jakieś podteksty polityczne, a samo wpada w tę polityczną pułapkę. Może jednak się mylę? Chętnie wypełnię deklarację i przystąpię do stowarzyszenia “Teraz Most”, by przekonać się, jakie są intencje jego członków. Ile wynosi składka?







2 lutego 2012 (czwartek), godz. 10:31
Heheheh boją sie.
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 11:03
Oto vlepka https://www.facebook.com/photo.php?fbid=247364462006963&set=a.133404290069648.33200.100002002332642&type=1&theater
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 12:42
Kto broi, ten się boi.
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 13:00
To “Toruń bez hałasu” może starać się blokować wszelkie możliwe inwestycje tylko ze zwykłej niechęci do Zalesia i przeciw dobru większości mieszkańców Torunia, natomiast jak powstaje kontrinicjatywa (jakakolwiek by ona nie była) to jest ona “hipokryzją” i “objawem strachu”? Gratuluję obiektywizmu Panie Redaktorze…
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 13:15
i super, jest w końcu partner do dyskusji
to teraz “Toruń bez hałasu” i “Nasz Most”
niech zrobią dużą debatę o moście
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:12
Panie redaktorze, gratuluję świetnego wpisu. W zasadzie nic dodać i nic ująć – świętą prawdę pan opisał. Ale mam nadzieję, że pójdzie pan dalej i jako dziennikarz prześwietli np. finanse nowego stowarzyszenia, a dokładniej – kto ten spółdzielczy twór finansuje.
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:31
Gratulacje! Znakomity felieton. Az sie dusza raduje,jak sie to czyta.
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:59
Parafrazując Zaleskiego: Budowa nowego mostu drogowego w Toruniu nie wszystkich cieszy. Podejmowane są próby doprowadzenia do tego, aby tempo tej inwestycji było większe. Zaledwie garstka spółdzielców próbuje zarejestrować stowarzyszenie, by bronić najważniejszej inwestycji drogowej w mieście. Mieszkańcy skorzystali z możliwość dyskusji i wyrażania uwag nie tylko w 2007 r., ale także w 2009 r., kiedy przeprowadzono ponowną ocenę oddziaływania na środowisko, jednak żadna z tych dyskusji nie doprowadziła do wstrzymania inwestycji.
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 23:13
może jacyś przedstawiciele Platformy Obywatelskiej dołączą do Stowarzyszenia “Teraz most”, np radni Torunia?:) Pan Rzymyszkiewicz w wywiadzie dla telewizji MSM jasno zadeklarował swoje poparcie dla mostu na Wschodniej, powinien więc czym prędzej zapisać się do gospodarskiej inicjatywy.
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 23:26
Stowarzyszenie “Teraz most” ma moim zdaniem następujące cele:
1. konsoliduje środowisko zwolenników Michała Zaleskiego wokół najważniejszej dla Torunia inwestycji i przeciw “wrogom tej ważnej dla Torunia inwestycji”. Kto jest za budową mostu w Toruniu? Wszyscy. No więc popierajmy Michała Zaleskiego, bo on ten most buduje. Nie ważne gdzie, za ile, co z tego wyniknie – popierając Zaleskiego popieramy most. “Przecież ten most na Wschodniej planowany jest już od czasów Piłsudskiego; pamiętam spotkanie na UMK w latach 70-tych…”.
2. Zdejmuje ciężar dyskusji merytorycznej o moście z prezydenta. “Są zwolennicy mostu, są jego przeciwnicy, panie prezydencie, co pan na to?
3. Stowarzyszeniu Teraz most brakuje elementarnej wiedzy o projekcie; łatwo więc będzie zarzucić innemu stowarzyszeniu że tej wiedzy nie posiada a krynicą mądrości w sprawie projektu będzie Michał Zaleski
4. Rozwala strategię Platformy Obywatelskiej – strategię “milczącego, ale skutecznego wspierania mostu na Wschodniej”. Stawia PO w sytuacji pomiędzy dwoma stowarzyszeniami. No i oczywiście za chwilę działacze PiS zaczną się zapisywać do “Teraz most” i wypominać przedstawicielom PO związki ze “środowiskiem ekstremistów ze Stowarzyszenia Toruń bez hałasu”
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 23:28
ciekawe, kiedy do mieszkańców Podgórza dotrze to, że otwarcie mostu na Wschodniej równa się zamknięcie mostu Piłsudskiego na 1.5 roku:
http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1950&NrSection=1&NrArticle=220193&IdTag=38
2 lutego 2012 (czwartek), godz. 23:54
a propos podziemnego przejścia na pl.Rapackiego. Ciekaw jestem, dlaczego nie zaplanowanego podziemnego przejścia pieszego przy zjeździe z nowego mostu na Wschodniej?:)
http://most.torun.pl/img_upl/p2_most_wezel_lubicka_1500.jpg
Aha, już wiem – tam jest tunel w ulicę Wschodnią, który prowadzi donikąd. Więc wszystkie auta zjeżdżające w Lubicką czy Żółkiewskiego lub wjeżdżające na most z tych dwu ulic będą czekały na rondzie aż przejdą piesi idący z Rubinkowa w stronę centrum.
Ciekawe rozwiązanie – cofające nas do czasów Ignacego Tłoczka, rzekłbym.
3 lutego 2012 (piątek), godz. 0:09
ciekaw też jestem jak karetka będzie jeździć z Podgórza do szpitala na Bielanach, gdy zamkną stary most.
Chyba wcale.
3 lutego 2012 (piątek), godz. 0:46
do ‘hecera’:
napisałeś, “otwarcie mostu na Wschodniej równa się zamknięcie mostu Piłsudskiego na 1.5 roku”. A bez otwarcia nowego mostu stary nie wymagałby remontu? A może most przy Waryńskiego ratowałby stary przed remontem?
masz ciekawe skojarzenia przyczynowo-skutkowe :)
3 lutego 2012 (piątek), godz. 1:12
Jeszcze raz do ‘hecera’. Załóżmy, że most przy Waryńskiego był lepszym projektem. Dodatkowo załóżmy że udało się Ci storpedować kontynuację trwającej inwestycji przy Wschodniej. Mam do Ciebie pytanie – jaką odniesiesz korzyść, jeżeli inwestycja nie zostanie dokończona? Oczywiście – będziesz miał satysfakcję. I to Ci wystarczy? Zrekompensuje Ci to brak drugiej przeprawy przez najbliższe “ileś tam” lat? Bo nie łudźmy się – na tym etapie decyzja o zmianie lokalizacji mostu skutkowałaby odwleczeniem budowy o następne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat.
3 lutego 2012 (piątek), godz. 1:30
hecer – ja też jestem ciekaw dlaczego nie zaprojektowano podziemnego przejścia pieszego przy zjeździe z nowego mostu. Dlaczego nie przedstawiłeś swojego świetnego pomysłu na etapie projektu? No tak, bo zapamiętale forsowałeś lokalizację przy Waryńskiego, bez alternatywy. A teraz przegrałeś jedno i drugie. Ani nie będziesz miał mostu przy Waryńskiego ani przejścia podziemnego, za to będziesz miał “tunel donikąd”. To dobry przykład wyświechtanych prawd, że “zgoda buduje” a “uparty dwa razy traci”
3 lutego 2012 (piątek), godz. 1:45
“A bez otwarcia nowego mostu stary nie wymagałby remontu?”
Zamknięcie starego mostu wymaga wybudowania nowego – który zastąpi ten remontowany. A czy Wschodni go zastąpi? Nie.
Chwila zastanowienia nad sytuacją “jakie znaczenie dla mieszkańców Podgórza i Stawek ma zamknięcie starego mostu” daje też dobre pojęcie o tym komu ten nowy most na Wschodniej służy, kto nim będzie jeździł. Na pewno nie mieszkańcy Podgórza i Stawek.
Trasa Nowomostowa z mostem na Waryńskiego to zupełnie inny przypadek. Mając Trasę Nowomostową możemy sobie remontować most Piłsudskiego nawet 10 lat i może jedynie mieszkańcy Nieszawki będą z tego powodu niezbyt zadowoleni.
====================
“A może most przy Waryńskiego ratowałby stary przed remontem?” – nie musiałbyś starego mostu remontować, mógłbyś go nawet zamknąć:) Co oczywiście nie ma sensu, ale ładnie ilustruje znaczenie trasy nowomostowej dla Torunia. I bezsens trasy wschodniej, która jest inwestycją dwa razy droższą i blokująca trasę nowomostową.
================
“Załóżmy, że most przy Waryńskiego był lepszym projektem.” – przecież nawet prezydent Torunia ostatnio pisał do RDOŚ żeby wpisać możliwość budowy mostu na Waryńskiego w plan ochrony rezerwatu Kępa Bazarowa. Dobrze wie, że Trasa Nowomostowa to niezbędna miastu arteria. Ale woli wariant dwa razy droższy, dwa razy gorszy, który wymaga jakiejś całkowicie zbędnej kontynuacji na północ (wyjazd z tunelu) gdzie nie ma żadnego uzasadnienia ruchowego. Toż ulica Wschodnia to nic nie znacząca uliczka w Toruniu – kto tam chce budować arterie i po co? Michał Zaleski.
====================================
“Mam do Ciebie pytanie – jaką odniesiesz korzyść, jeżeli inwestycja nie zostanie dokończona?” – zakończenie przygody z mostem na Wschodniej i Trasą Wschodnią to pierwszy krok na drodze do powstania nowego mostu dla Torunia. Najpierw trzeba przestać realizować wymyślone przez Michała Zaleskiego nowe, niepotrzebne drogi w Toruniu – dopiero wtedy będzie możliwość wybudowania dróg tam gdzie są miastu potrzebne, niezbędne do rozwoju.
Lokalizacja mostu to nie jest w Toruniu kwestia “załóżmy że ten jest lepszy a tamten trochę gorszy”. To nie jest kwestia “wybudujmy jak najszybciej”.
Ta inwestycja determinuje rozwój przestrzenny i gospodarczy miasta. Nie można wywalić Trasy Nowomostowej z planów inwestycyjnych – to jest tak, jakby Toruń chciał odciąć się od lewobrzeżnych dzielnic na zawsze! Taki projekt wymyślił Michał Zaleski, gdyby wymyślił go inny Michał albo jakiś Antonii byłbym równie przeciwny jego realizacji.
Nie ma żadnej opcji “budujemy dwa mosty obok siebie, na Wschodniej najpierw na Waryńskiego później”. To jest niemożliwe, wykluczone. Równie dobrze można by budować most 8 pasmowy o długości 3km. I do tego Trasę Wschodnią i Nowomostową obok siebie.
Wszystkie badania natężenia ruchu – także te będące podstawą studium wykonalności złożonego w CUPT, pokazują, że po wybudowaniu mostu Piłsudskiego natężenie ruchu na moście Piłsudskiego w ciągu 3-4 lat osiąga poziom z 2008 roku, czyli stan 40 tys aut na dobę, który jest wartością graniczną dla tego mostu – więcej aut tam się nie zmieści.
==================================
“Bo nie łudźmy się – na tym etapie decyzja o zmianie lokalizacji mostu skutkowałaby odwleczeniem budowy o następne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat.”
Wręcz przeciwnie, mój drogi. Wręcz przeciwnie. Most Waryńskiego jest o połowę krótszy, o połowę tańszy, to jest ok 300-350 mln zł – czyli tyle ile wynosi wkład własny w inwestycję na Wschodniej. To, co dotychczas wybudowano na Wschodniej to może jest połowa różnicy w kosztach między tymi dwoma mostami.
3 lutego 2012 (piątek), godz. 1:47
poza tym osiągnę jedną dużą korzyść – Toruń nie skompromituje się po wybudowaniu pustego mostu (w tym roku otwarta będzie A1 z Czerniewic na południe, w stronę Łodzi). Przynajmniej pokażę, że nie wszyscy w tym mieście są tak głupi jak nakazuje władza.
3 lutego 2012 (piątek), godz. 2:58
Wszystkie badania natężenia ruchu – także te będące podstawą studium wykonalności złożonego w CUPT, pokazują, że po wybudowaniu mostu na Wschodniej natężenie ruchu na moście Piłsudskiego w ciągu 3-4 lat osiąga poziom z 2008 roku, czyli stan 40 tys aut na dobę, który jest wartością graniczną dla tego mostu – więcej aut tam się nie zmieści.
Do tego dochodzi sprawa autostrady, która zastąpi Drogę Krajową nr 1. Autostrada będzie w tym roku. Po co więc budować most w ciągu drogi, która będzie zastąpiona drogą lepszą, nowoczesną? Po co budować most który nie ma połączenia z autostradą i południową obwodnicą Torunia, która jest drogą ekspresową? Najgorsze jest jednak to, że właśnie ten most, na Wschodniej, uniemożliwia wybudowanie połączenia Torunia z autostradą w kierunku południowym, na Łódź. Uniemożliwia odciążenie mostu Piłsudskiego w przyszłości.
Most na Wschodniej to nic innego jak objazd dla starego mostu na czas jego remontu. Bez trasy nowomostowej główną arterią drogową będzie trasa staromostowa: Chełmińska-Jana Pawła II i dalej na południe w osi starego mostu do obwodnicy ekspresowej. Tylko że tej trasy nie ma. Most Piłsudskiego zawsze będzie za wąski, nigdy nie będzie 2×2 tak jak reszta trasy, której budowa nie ruszyła (na razie jest tylko kawałek 2×2 na Wrzosach).
A więc najpierw budować most na Wschodniej, by mieć objazd, potem wydawać setki milionów na staromostową która leży przy starówce, bydgoskim przedmieściu, gdzie jest wiele przejść dla pieszych. A na samym końcu budować kontynuację trasy wschodniej, żeby ten tunel pod Daszyńskiego miał sens. Ale cała trasa i tak sensu komunikacyjnego nie ma, bo nie jest połączona z autostradą, biegnie po terenach zalewowych, w sąsiedztwie działek ogrodniczych.
…ale jak wybudujesz most na Wschodniej to już nie masz wyjścia, tylko krew, pot, łzy, setki milionów w kolejnych dekadach i dalej korki na moście Piłsudskiego.
Sorry, to nie moja wina że taki psychodeliczny projekt wymyślono i że go wałkowano 8 lat, że kosztuje to już dziś ze 200 mln więcej i w ogóle nie ma sensu. Ja tylko mówię, jak to wygląda. I nie mam zamiaru patrzeć bezczynnie jak ten historyczny błąd jest popełniany.
Budujemy most za swoje pieniądze, dla siebie. My mamy z niego korzystać. A my z niego nie będziemy korzystać, będziemy dalej jeździć starym.
———————————————
Ile przejść podziemnych wybudujesz na trasie staromostowej?
——————————————–
na pl.Rapackiego – jedno przejście.
Ale obok jest wyjazd z Wałów Sikorskiego, przy CSW. I przejście dla pieszych. Tam też będzie tunel? Czy zlikwidują przejście dla pieszych?
———————————–
Nienartowicz pisze w Nowościach, że “zostaje nam tunel bo tylko na to nas stać”. No dobra, to zlikwidujmy przejście dla pieszych z Mickiewicza do CSW, zróbmy jeden tunel. Albo wybudujmy dwa tunele dla pieszych. I tak zostanie nam tramwaj przecinający Pl.Rapackiego i wjeżdżający koło CSW na Starówkę. I tak ruch będzie hamowany.
…a może lepiej i po prostu wybudować tunel dla trasy staromostowej? Może to jest tańsze niż dwa tunele dla pieszych? Może to daje więcej bo zostawia tramwaj i pieszych na powierzchni?
3 lutego 2012 (piątek), godz. 3:22
Zaleski i spółka boją się że most na Wschodniej będzie sensacyjną klapą i będzie stał pusty.
To dlatego chcą zamknąć stary most.
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20111123%2FTORUN01%2F99096752
——————————————-
“Roboty będą mogły się rozpocząć w drugiej połowie 2013 r. – po oddaniu do użytku nowej przeprawy drogowej. Potrwałyby do 2014 r. – Być może nawet półtora roku – mówi Kalinowski. – Prace będą wymagały zamknięcia mostu oraz części al. Jana Pawła II.”
——————————————–
Chodzi o to, że po oddaniu autostrady most i likwidacji węzła między DK1 a A1 w Czerniewicach, most na Wschodniej będzie pusty.
Dlatego teraz na gwałt powstaje koncepcja “zamknięcia mostu Piłsudskiego”.
Pisałem wcześniej o tym, że każdy unijny projekt ma wskaźniki. Nieosiągnięcie założonego wskaźnika może skutkować koniecznością zwrotu części pieniędzy. Nie wiem, jaki jest wskaźnik dla mostu na Wschodniej, ale wiem, że wg prognozy ma nim jeździć ok 23 tys aut na dobę w 2014 (most Piłsudskiego: 35 tys aut na dobę). Ale ta prognoza nie uwzględnia likwidacji węzła w Czerniewice i A1. A to może zdjąć z mostu na Wschodniej do 9700 aut… Co oznacza, że natężenie ruchu na nowym moście na Wschodniej będzie takie jak na ulicy Turystycznej w Kaszczorku. Albo mniejsze.
———————
Dlatego pilnie poszukiwane jest rozwiązanie problemu pustego mostu na Wschodniej. I to rozwiązanie jest: zamknąć stary most.
3 lutego 2012 (piątek), godz. 19:31
Będzie tylko przykuwanie łańcuchami do filarów, żeby przeciwnicy nie wynieśli, czy może dojdzie do rękoczynów? Bo obelgi już są na poziomie dziennym.
No i pytanie – czy powstanie nowa świecka tradycja? Czy będą pochody z transparentami? Hasła znamy z dawnych lat, wystarczy mała kosmetyka: „Wszyscy jesteśmy za most odpowiedzialni”, „Most – szansą wyjścia z kryzysu. Musimy ją w pełni wykorzystać”, „Most jedynym miernikiem oceny każdego człowieka”, “Pozdrawiamy partie i stowarzyszenia całego świata walczące o postęp, pokój i mosty!”, “CzG – Ordynacka – MSM – sojusz, partnerstwo, współpraca!”.
3 lutego 2012 (piątek), godz. 20:32
A może, jeśli stanie się tak, że UE wycofa dotację, budowę trzeba będzie dokończyć w czynie społecznym?
4 lutego 2012 (sobota), godz. 0:58
Hecer – na moje pytanie, jaką korzyść będziesz miał, gdyby udało Ci się storpedować budowę nowego mostu – odpowiadasz: “osiągnę jedną dużą korzyść – Toruń nie skompromituje się…” oraz “przynajmniej pokażę że że nie wszyscy w tym mieście są tak głupi…” Ja jednak mam nadzieję że nie pokażesz i że most powstanie. Ja będę na tyle głupi żeby jeździć tym pustym, skompromitowanym wg Ciebie mostem, podczas gdy wszyscy mądrzy razem z Tobą będą stać w korku na Piłsudskiego :) Aha, przepraszam! w ogóle nie będą jeździć. Przecież stary most będzie w remoncie, a Wschodni go nie zastąpi. OK, więc wszyscy mądrzy będą przeprawiać się Katarzynką albo wpław. Tylko Ci głupi będą jeździć Wschodnim :)
4 lutego 2012 (sobota), godz. 0:59
hecer – piszesz “…prezydent Torunia ostatnio pisał do RDOŚ żeby wpisać możliwość budowy mostu na Waryńskiego… Dobrze wie, że Trasa Nowomostowa to niezbędna miastu arteria. Ale woli wariant dwa razy droższy, dwa razy gorszy…” Skoro tak zrobił, to chłop myśli perspektywicznie. W przeciwieństwie do Ciebie nie potępia w czambuł alternatywnych rozwiązań. Szacun dla niego tym większy że gdy Waryńskiego będzie budowany, Zaleski prawdopodobnie nie będzie już dawno prezydentem więc chyba nie ma w tym żadnego interesu.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 1:02
hecer – dlaczego “zbudowanie dwóch mostów obok siebie, na Wschodniej najpierw na Waryńskiego później” jest niemożliwe, wykluczone? Mosty odległe od siebie o ok. 1 km istnieją w Warszawie a nawet w samej Bydgoszczy!
4 lutego 2012 (sobota), godz. 1:03
hecer – na mój argument “…decyzja o zmianie lokalizacji mostu skutkowałaby odwleczeniem budowy…” odpowiadasz “…Most Waryńskiego jest o połowę krótszy, o połowę tańszy…” Zauważ że pisałem o czasie, nie o kosztach ani długości. Nie manipuluj moją wypowiedzią, pisz z sensem. A skoro już piszesz o kosztach, to dodaj sobie do kosztów Waryńskiego ewentualne zmarnowanie ok. 20% kosztów Wschodniego, które to pieniądze już zostały wydane + koszty przywrócenia tamtego terenu do stanu pierwotnego.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 1:06
hecer – nie odpowiedziałeś mi za to, dlaczego nie proponowałeś wcześniej przejścia pieszego przy zjeździe z mostu Wschodniego. Po analizie Twoich wpisów pozwolę sobie sam odpowiedzieć. Tobie nie zależy na usprawnieniach. Ty wolisz pokazać, jaki jesteś mądry, a inni – jacy są głupi. Jesteś przedstawicielem “polskiego piekiełka”. Działasz wg zasady – rozwalić, nie pozwolić, skłócić. Byleby udowodnić swoją rację. Gdyby Zaleski był tak zawistny jak Ty, to zamiast rezerwować miejsce pod budowę mostu Waryńskiego, zaplanowałby na Kępie Bazarowej “Kopiec Pamięci Cholera Wie Czego”, żeby na wieki wieków nikt nie mógł tam nic innego zbudować :)
4 lutego 2012 (sobota), godz. 11:39
kwark, napisałeś tak:
“hecer – piszesz “…prezydent Torunia ostatnio pisał do RDOŚ żeby wpisać możliwość budowy mostu na Waryńskiego… Dobrze wie, że Trasa Nowomostowa to niezbędna miastu arteria. Ale woli wariant dwa razy droższy, dwa razy gorszy…” Skoro tak zrobił, to chłop myśli perspektywicznie. W przeciwieństwie do Ciebie nie potępia w czambuł alternatywnych rozwiązań. Szacun dla niego tym większy że gdy Waryńskiego będzie budowany, Zaleski prawdopodobnie nie będzie już dawno prezydentem więc chyba nie ma w tym żadnego interesu.”
Nie rozśmieszaj mnie myśleniem perspektywistycznym, jak już to raczej myśleniem pod publiczkę. Przypomnę ci tylko, że kiedy w czasie kampanii wyborczej PO zgłosiła pomysł mostu tymczasowego, pan Najwyższy się od raz podłączył i coś tam wysłał do Warszawy z zapytaniem o ten most, że niby zainteresował się tym pomysłem. A teraz, rok po wyborach, słyszymy, że mostu tymczasowego na pewno nie będzie. Więc to były tylko pozorne działania, być może podobnie, jak i teraz z mostem na Waryńskiego.
Ale tobie nie przeszkadza, by gościa chwalić za perspektystyczne myślenie. Gratuluję!
4 lutego 2012 (sobota), godz. 13:59
Cieszę się że Cię rozśmieszyłem – na wesoło lepiej się rozmawia :)
Owszem, pamiętam że przed wyborami Zaleski podpiął się pod DARMOWY most tymczasowy. Potem okazało się że darmowy most ma kosztować 50 mln PLN. Moim zdaniem w PERSPEKTYWIE nowego mostu za 3 lata, rozsądne było nie pchać się w to dalej.
PO mają władzę w regione, w całej Polsce. Nie dziwi Cię to, że pomimo takich możliwości również odpuścili sobie temat mostu tymczasowego? Ja widzę dwie przyczyny tego faktu: albo “działali pod publiczkę” przed wyborami ściemniając że most będzie darmowy albo teraz “działają pod publiczkę”, bo są w opozycji i nie chcą razem z Zaleskim załatwić tego mostu.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 14:35
a teraz się okazało że ten tymczasowy most za 50 mln zł kosztuje 12 mln zł – po prostu inżynier Glapiak który tę analizę dla magistratu zrobił uzupełnił ją o wariant z mostem na wysokości Wodnika, którego wcześniej nie było:)
4 lutego 2012 (sobota), godz. 14:52
“hecer – dlaczego “zbudowanie dwóch mostów obok siebie, na Wschodniej najpierw na Waryńskiego później” jest niemożliwe, wykluczone? Mosty odległe od siebie o ok. 1 km istnieją w Warszawie a nawet w samej Bydgoszczy!”
Tłumaczyłem to w poprzednim wpisie Giedrysa:
http://wojciechgiedrys.redblog.pomorska.pl/2012/01/18/przypowiesc-o-torunskim-moscie/
Ale specjalnie dla ciebie:
mosty na Wiśle:
- Grudziądz: autostradowy i drogowy (dwa)
- Płock: dwa mosty
- Włocławek: most i tama
- Warszawa: ma 8 mostów, będzie miała ok 12 w najbliższych latach
- Toruń: 3 mosty: autostradowy (obwodnica), Piłsudskiego i nowy most. Ty planujesz 4 mosty (dwa nowe)
Toruń ma 200 tys mieszkańców, Warszawa 2 mln. W tej skali Warszawa powinna mieć mostów 40.
W tej skali brakuje przynajmniej jednego mostu w Płocku, jednego we Włocławku, itd.
Most na Wschodniej dziś nie ma ruchowego uzasadnienia – tam ma jeździć tylko 23 tys aut, to jest za mało na dwujezdniowy most.
Jeśli powstanie obok most na Waryńskiego to nic nie będzie jeździć Wschodnim: w 2030 roku byłoby to około 5-10 tys aut na dobę. Na moście 2×2? Oszalałeś?
W poprzednim wpisie masz prognozy natężenia ruchu na drogach w Toruniu. Jeszcze raz powtórzę: Toruń to małe miasto, ma 2 mosty (tranzytowy i drogowy) potrzebuje nowej miejskiej przeprawy 2×2. Wykluczenie tej przeprawy z planów inwestycyjnych na 50 lat to szkodnictwo, to jest działanie na szkodę mieszkańców i wszystkich przyszłych obywateli Torunia.
Taką władzę w Toruniu mamy.
A mosty w Bydgoszczy? Centrum Bydgoszczy leży na obu brzegach Brdy! Człowieku, albo jesteś ślepy albo rozumu ci brakuje.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 14:58
hecer – na mój argument “…decyzja o zmianie lokalizacji mostu skutkowałaby odwleczeniem budowy…” odpowiadasz: “…Most Waryńskiego jest o połowę krótszy, o połowę tańszy…” Zauważ że pisałem o czasie, nie o kosztach ani długości. Nie manipuluj moją wypowiedzią, pisz z sensem. A skoro już piszesz o kosztach, to dodaj sobie do kosztów Waryńskiego ewentualne zmarnowanie ok. 20% kosztów Wschodniego, które to pieniądze już zostały wydane + koszty przywrócenia tamtego terenu do stanu pierwotnego.
———————————-
Rany, czy ty się nie męczysz sam ze sobą? Most na Waryńskiego jest o połowę krótszy i o połowę tańszy. Oszczędzasz połowę kosztów jakie ponosisz na Wschodniej. Więc jeśli na Wschodniej wydałeś dopiero 20% zaplanowanych kosztów to i tak jesteś 30% do przodu.
Oczywiście to są twoje dane (tylko że obliczeń dla nich nie umiesz wykonać). Z moich informacji wynika co innego. Tylko że sytuacja wygląda jeszcze gorzej: jakakolwiek złotówka wydana na Wschodniej to złotówka wydana na zablokowanie budowy mostu w Toruniu, dla torunian. Wydajemy kasę na zablokowanie budowy mostu miejskiego. Dlatego staram się przekonywać wszystkich aby się opamiętali, bo jest to największe szkodnictwo w ponad 700-letniej historii tego miasta.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 15:05
“Skoro tak zrobił, to chłop myśli perspektywicznie” – no właśnie za zostawianie takiego braku perspektyw dla mieszkańców powinno się trafić na ławę oskarżonych. Ale mnie akurat nie interesuje “sprawiedliwość” tylko perspektywy rozwoju tego miasta, które jest moim domem do którego wpakował się jakiś szarlatan mieniący się “gospodarzem”, który swoimi wizjami naciąga mnie na kasę i korki na drogach.
Perspektywa gospodarza wygląda tak: rezygnujemy z tego, co potrzebne, budujemy to, co może się przydać za 50 albo 100 lat (tego nie wiem), wydajemy dziś dwa razy więcej a jutro mamy w planach wydać jeszcze setki baniek na coś, co w z kolejnych studiów wykonalności okazywało się nonsensem (kolejny etap trasy wschodniej), potem robimy prowizorkę, czyli trasę 2×2 na most 1×2 (Piłsudskiego), zamykamy most Piłsudskiego na 1.5 roku…
Weź się ocknij bo albo rozmawiamy o moście dla Torunia albo o karierze politycznej gospodarzy. Mnie to drugie w ogóle nie interesuje, o ile nie blokuje tego pierwszego.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 15:45
@myślenie perspektywicze: storpedować, zaniechać realizacji tego, co konieczne. Opóźnić powstanie mostu o dekadę. Dwukrotnie podnieść koszty jego budowy. Wymyślić wizję “kontynuacji”, która nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia. W tym kontekście “perspektywiczne myślenie” polega na tym, że gospodarz “przynajmniej nie wykreślił z planów przestrzennych trasy nowomostowej”?
Wykreślił trasę nowomostową z planów inwestycyjnych na ponad 30 lat. To zrobił zaczynając trasę wschodnią.
A to, że nie wykreślił trasy nowomostowej z planów przestrzennych miasta wynika z kilku rzeczy:
- świadomości, że ta trasa musi powstać (co nie przeszkadza gospodarzowi mówić, że to jest “gorsze”)
- braku zgody na wykreślenie tej trasy z planów – jest pewna granica której eksperci nie przekroczą. A prawie ją przekroczyli, bo przecież sam widziałem takie plany miasta z których trasę nowomostową wykreślono. Tylko że dziś nie ma i nigdy nie będzie zgody na usunięcie trasy nowomostowej z planów przestrzennych. Jest co najwyżej przyzwolenie na dopisanie do nich pomysłów jakiegoś spółdzielcy, który nie ma bladego pojęcia o tym do jakich szkód te jego wizje doprowadziły.
==========================
Ja tylko przypomnę jedno: to gospodarz bronił Rezerwatu Kępa Bazarowa. To on twierdził, że “Unia nie da pieniędzy na trasę przez rezerwat”
A dziś to właśnie rażące naruszenie prawa w decyzji środowiskowej wywraca projekt na Wschodniej.
Dziś to Zaleski opowiada “że nie chodzi o żabki i nietoperze”. A z telewizji MSM sączy się populistyczna propaganda zawarta w przesłaniu: “jak ci przeszkadza, wyjedź na wieś”.
========================
Dlatego proszę mi nie zarzucać działalności wywrotowej – bo taką działalność wobec mostu w Toruniu prowadził Michał Zaleski w pierwszej kadencji.
Jeśli ja dziś prowadzę działania wywrotowe, to dokładnie to samo robił Zaleski mówiąc “o parku, cmentarzu i Kępie Bazarowej”.
Tylko że ja bronię mostu dla Torunia. Mostu tańszego. Mostu niezbędnego miastu. Mostu, który był wpisany w plany jeszcze w latach 70-tych, dla którego projekt koncepcyjny powstał w 1974 roku! Mostu, który był wpisany w każdy dokument programowy przez ostatnie 4 dekady!
A Zaleski broni mostu i trasy, którą sam wymyślił, która jest dwa razy droższa. I niepotrzebna miastu. I ma charakter blokujący budowę Trasy Nowomostowej.
————————
To są opinie wynikające z faktów. I proszę tych faktów nie kontestować. Proszę nie wymyślać odpowiedzi wymijających: “ten most można zrobić teraz a tamten później”. Albo “Toruń potrzebuje dwóch mostów”. Albo “Toruń potrzebuje przynajmniej 3 nowych mostów”. Albo “przecież już się buduje”.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 18:25
abstrachujac od argumentow w komentarzach..
ogladajac tych dziadkow przypomnial mi sie fragment:
http://www.youtube.com/watch?v=fWlfG24Uix4
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 0:44
hecer napisał – “…obliczeń dla nich nie umiesz wykonać…” Oto obliczenia:
750 mln – koszt całkowity: w tym 550 mln – zapłata dla wykonawców + 200 mln – koszty przygotowania inwestycji. Te 200 baniek to 26% inwestycji więc nawet więcej niż przypuszczałem. Nie doliczyłem do tego zresztą kosztów wykonawców za już wykonaną robotę ani kosztów przywrócenia placu budowy do stanu pierwotnego. Przyznaję że opieram się tu na informacjach prasowych, choćby stąd:
http://torun.gazeta.pl/torun/1,87119,10876298,Budowa_mostu_jak_burza__Prace_przy_wiadukcie_i_w_tunelu.html
Nie jestem zdeterminowany żeby grzebać głębiej; ostatecznie nikt mi za to nie płaci.
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 0:45
do hecera – gdzie nowy most powstanie, nie jest dla mnie istotne. Kilometr drogi w tą czy w tą stronę naprawdę nie robi mi różnicy. Natomiast przewagą Wschodniego jest to, że już się buduje. Chyba nie zaprzeczysz że się buduje? Tak więc to jest twardy fakt a nie żadna “odpowiedź wymijająca”. Weź się ocknij (cytuję za Tobą) i porozmawiaj o tym co realnie powstaje a nie o tym co teoretycznie kiedyś może będzie wybudowane.
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 0:47
hecer napisał – “Most na Wschodniej dziś nie ma ruchowego uzasadnienia…” oraz “…albo jesteś ślepy albo rozumu ci brakuje…”
No już Ci pisałem wcześniej, że będę tym jedynym głupim, który będzie jeździł pustym mostem Wschodnim, podczas gdy wszyscy mądrzy wraz z Tobą będą stać w korkach na Piłsudskiego ;)
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 0:49
hecer napisał “… okazało się, że ten tymczasowy most za 50 mln zł kosztuje 12 mln zł”
No to super, jest dużo tańszy niż myślałem. Pewnie opłaci się, by postawić go na czas budowy nowego i remontu starego mostu.
Działajmy więc! Spodziewam się po PO, która ma wtyki w Warszawie, że będzie prężnie współpracować z magistratem. Przecież wszyscy chcemy dobra Torunia, niezależnie od poglądów, prawda?
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 10:25
ja zapytam ponownie a dlaczego na nowym moście nie będzie tramwaju?
czy ktoś wie?
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 11:59
“Działajmy więc! Spodziewam się po PO, która ma wtyki w Warszawie, że będzie prężnie współpracować z magistratem. Przecież wszyscy chcemy dobra Torunia, niezależnie od poglądów, prawda?”
————————
Najpierw przestań szkodzić miastu trasą wschodnią.
—————————–
@most tymczasowy:
Dziś Zaleski chce remontować stary most. Most tymczasowy koło Wodnika by mu się nie przydał? Oczywiście, że by mu się przydał. Im dłużej taka konstrukcja się przydaje, tym bardziej amortyzuje się jej koszt. Więc nagle most tymczasowy nie kosztuje “70 mln zł”. Już jest kilkanaście baniek.
Co więcej, ten most już nam wojsko dawało razem z ekipą która go postawi – i nasze władze go nie chciały. Kilka miesięcy temu przyjechali goście z Warszawy i zostali zbyci.
—————————–
Gdyby most tymczasowy koło Wodnika dziś stał, to nie byłoby korków na moście Piłsudskiego, po wybudowaniu nowego mostu można by zamknąć most Piłsudskiego i jeszcze korzystać z mostu składanego koło Wodnika – tym bardziej, że wymyślono coś takiego jak most na Wschodniej, daleko od Podgórza. Składany jest potrzebny.
—————————
I teraz zobacz jak zachował się prezydent? Zlikwidować korki na moście? Nie, bo te korki są potrzebne. Są potrzebne żeby szantażować: most na Wschodniej albo żaden. Dlatego “z analiz” wyszło że most tymczasowy kosztuje “70 mln zł”.
————————
Teraz, gdy most tymczasowy wydaje się potrzebny do remontu Piłsudskiego i przebudowy pl.Rapackiego to nagle “tanieje” – kilkukrotnie.
————————————
I ty chcesz aby z prezydentem Zaleskim współpracować dla dobra Torunia? To może niech on zacznie coś robić dla dobra Torunia.
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 12:25
…jak wybudują ten most na Wschodniej, to wszyscy zatęsknią za mostem tymczasowym, za składanym mostem koło Wodnika; za mapką w paint’cie łaczącą pokazującą most składany, który łączy Toruń z Podgórzem…
W historii Torunia most Piłsudskiego wyłączony był z ruchu chyba tylko w czasie wojny. Ale wtedy podstawą komunikacji w mieście była kolej i tramwaje. Dziś podstawą jest transport drogowy, autobusy, samochody, auta dostawcze. I pan Zaleski jest pierwszym prezydentem w historii który zamierza komunikacyjnie odciąć Torunia od Podgórza. To w historii Podgórza równie ważne wydarzenie jak włączenie do Torunia w 1924 roku.
—————————-
Myślę, że dziś Podgórz powinien starać się o odzyskanie praw miejskich i wyłączenie z granic Torunia.
Tak w skrócie można podsumować “wizję gospodarzy”, wizję budowaną przez ostatnie 3 kadencje, przez całą ostatnią dekadę. Dla wielu torunian to jest kawał życia, dla niektórych połowa, dla innych 1/3, dla tych starszych – ćwiartka. Trzy kadencje budowania domku z kart: rezolucją zmienić studium uwarunkowań, projektować trasę wbrew planom miejscowym, zmieniać plany miejscowe pod wpływem decyzji organów wydanych z rażącym naruszeniem prawa, nie mających właściwości – co to jest??? To jakiś Dziki Zachód? Te gryzmoły, te wymyślone kreski na mapie, to jakaś strategia? Tramwaj do nieistniejącego centrum handlowego i nieistniejącego centrum Polonia in Tertio Millenio, pusty parking podziemny na parkingowym eldorado (jak można na Starówce nie zarobić na garażu podziemnym? Przecież tam nie ma gdzie parkować!), puste ulice – Andersa (średnicowa Podgórza, wybudowana równolegle do powstającej w tym samym czasie drogi ekspresowej!).
Sorry, ale ten facet to przegięcie. Wielu jest takich odlotowych gospodarzy w samorządach, ale Trasa Wschodnia to jest naprawdę przegięcie, to jest za grube. To nie jest kilkaset tysięcy. To nie jest kilka baniek. To nawet nie są dziesiątki mln. To są setki! A w całości to jest ponad miliard! Wydać miliard w mieście 200 tysięcznym i jeszcze cierpieć, że się nie ma tego, co się powinno mieć i już nie można tego dostać?
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 13:00
hecer napisał: “Kilka miesięcy temu przyjechali goście z Warszawy i zostali zbyci…” Jeżeli jest tak jak piszesz to źle świadczy o prezydencie lub jego współpracownikach. Zazwyczaj w takiej sytuacji opozycja grzmi okrutnie i podnosi larum. A w tym przypadku jakoś nic nie słyszałem, nic nie czytałem… Czyżby biedne szare myszki z PO były tak zaszczute że boją się odezwać? A może mają w tym swój interes?
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 13:02
hecer – uporządkujmy trochę dyskusję. Za bardzo wczułeś się w rolę oponenta :) Nie rozmawiasz z Michałem Zaleskim. Ja nie buduję trasy wschodniej. Ja chcę tylko jak najszybciej jeździć przez nowy most. Podejrzewam że Ty tak samo nie masz żadnego wpływu na powstanie Waryńskiego. A zachowujesz się jakby po kiwnięciu Twoim palcem koparki miały wjechać na plac budowy.
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 13:03
jan napisał “dlaczego na nowym moście nie będzie tramwaju?” Ja niestety nie wiem. Ale kolega hecer na pewno Ci odpowie, bo zachowuje się jakby urbanistykę i inżynierię mostów miał w małym palcu. Czego zresztą nie jest wykluczam, znam go tylko z forum.
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 13:25
Nie wiem, może ty potrzebujesz profesury z urbanistyki żeby stwierdzić, że tramwaj na moście którego nawet auta nie wypełnią jest zbędny. Przecież na moście na Wschodnim nawet autobusy będą puste jeździły. Dokąd one mają jechać? Na działki ogrodnicze?
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 13:43
O, widzisz Janie? Hecer wszystko wyjaśnił :)
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 14:30
nie moge wyjsc z szoku po obejrzeniu dziadkow w Zaleszczenko TV.
oni symbolizuja wszystko to z czym kojarzy mi sie UMK. zacofanie, stare dziadki, mentalny PRL, zasiedziale towrzystwo wlasnej adoracji..
a ten redaktor moglby spokojnie pracowac u boku Urbana za najgorszej komuny. zero obiektywizmu, przytakiwanie, napuszczanie obywateli na obywateli, insunuacje itd..
szok
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 14:35
Masz tu jeszcze mapkę w paint’cie, urbanisto. Zaznaczony jest na niej przebieg linii nr 22 ze Skarpy, przez Rubinkowo na dworzec z zaznaczeniem przystanków. I “alternatywne połączenie” – tzw. gospodarska perspektywa – autobus: Rubinkowo-Dworzec, przez nowy most na Wschodniej. Nie dość że dalej, to na całej trasie prawie w ogóle nie ma przystanków a jeśli są, to takie na których nikt nie wsiada.
Linia 22 jedzie szybciej, przechodzi przez wszystkie najważniejsze przystanki, które stanowią huby w komunikacji zbiorowej Torunia (galeria Copernicus-Żółkiewskiego, Kaszownik, Odrodzenia-NOT, pl.Rapackiego). Dla odmiany, linia przez most na Wschodniej ma tak egzotyczne przystanki jak: osiedle Piaski, Strzałowa…
W transporcie zbiorowym tabor dopasowany jest do potoków pasażerskich: najpierw są autobusy, potem tramwaje, dalej jest SKM (kolej miejska) a na końcu metro (kolej podziemna).
Odpowiedź na pytanie “dlaczego na moście na Wschodniej nie ma tramwaju” jest bardzo prosta: tam autobus jest nieopłacalny a co dopiero tramwaj. Równie dobrze można zapytać: dlaczego na Podgórzu nie ma metra?
Żeby ocenić ile osób będzie korzystało z nowego mostu na Wschodniej wystarczy spojrzeć na istniejącą siatkę połączeń autobusowych i obłożenie na liniach. Z punktu widzenia miejskiej sieci komunikacyjnej most na Wschodniej kompletnie nie ma znaczenia.
Autobusy miejskie przewożą ludzi między przystankami, każdy pasażer na przystanku autobusowym to zarobek przewoźnika. A jak masz 4km trasy przez tereny zalewowe i działki ogrodnicze, z czego 2km na estakadach, nad ziemią, to nie masz ani złotówki zarobku na całej trasie – tylko koszty spalanego paliwa i koszty czasu pracy kierowcy pojazdu, oraz koszty zakupu autobusu.
Transport szynowy ma sens – ale tylko tam, gdzie potoki są bardzo duże, do tego stopnia że autobusy jadące z dużą częstotliwością są zatłoczone. W Toruniu tramwaj jest droższy niż autobus: okazuje się że nawet paliwo (prąd) dla tramwaju jest droższe w przeliczeniu na km niż dla autobusu (zajrzyj do Zintegrowanego Planu Rozwoju Transportu Publicznego dla Torunia). Zresztą ciekawy dokument: napisane jest w nim jasno, że spadek liczby pasażerów komunikacji zbiorowej w Toruniu na tle innych miast w Polsce jest drastyczny.
Co wymyślił gospodarz? Wymyślił tramwaj do Rydzyka. Chyba w dowód wdzięczności za poparcie bubla na Wschodniej. I tak gniot za gniotem leci w Toruniu: pusty garaż podziemny – zatłoczona starówka, puste nowe drogi – korki na istniejących, puste obiekty otwarte na kilka weekendów w roku (motoarena) – kolejki w przedszkolach. Jeśli do tego ma dojść: pusty nowy most – korki na starym – to proszę naprawdę nie być zdziwionym, że są ludzie w Toruniu, którzy nie chcą wyjść na durniów tylko z tego powodu, że mieszkają w tym mieście. Bardzo dobrze się stało dla Torunia, że nie ma w tej chwili sytuacji takiej, że “wszyscy popierają prezydenta Zaleskiego i jego most na Wschodniej”. To jest naprawdę ważne i korzystne dla miasta.
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 14:36
http://img714.imageshack.us/img714/954/autobusyb.jpg
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 19:56
hecer a gdzie chciałeś ten ruch z Waryńskiego wepchnąć ? w centrum i w Grudziądzką ? czyli tam gdzie mieszka najwięcej ludzi?
Wiesz że można most Wschodni połączyć z niezamieszkaną Polną ?
Waryńskiego nic nie daje, nic prócz smogu w centrum, szczególnie w przyszłości.
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 1:19
To już setna wypowiedź w temacie: “wpychania ruchu na Grudziądzką”. Nie ma żadnego “dodatkowego ruchu na Grudziądzkiej” w wyniku budowy mostu. Te same samochody które jadą Grudziądzką i Lubicką na stary most (ulicą Odrodzenia, Warszawską, Bulwarem) skręcą na most na Waryńskiego. Mamy do czynienia wyłącznie z przekierowaniem ruchu: auta jadące z dzielnic lewobrzeżnych zamiast jechać na pl.Rapackiego i dalej Odrodzenia do Grudziądzkiej pojadą przez most na Waryńskiego do Grudziądzkiej. To są te same auta.
Wzrost natężenia ruchu będzie miał więc miejsce wyłącznie na odcinku: od pl.Pokoju (rondo) skrzyżowania Przy Kaszowniku (trasa W-Z). To rozwiązanie ma szereg zalet:
- wyprowadza ruch ze starego mostu i pl.Rapackiego
- zdejmuje ruch z Bulwaru
- wyprowadza ruch ze Starówki (Warszawska, Szumana, Sikorskiego) na obwodnicę Starego Miasta (Trasa W-Z)
- odciąża najbardziej zakorkowane centralne skrzyżowania Torunia: pl.Niepodległości, Odrodzenia Chełmińska
- pozwala zmodernizować drogę od ronda do Kaszownika, odsunąć ją od osiedla
- daje możliwość budowy tunelu dla Grudziądzkiej od Bażyńskich do Szczanieckiego (albo średnicowej – stacja BP)
Właśnie Grudziądzka osiąga największe korzyści z tego, że staje się elementem inwestycji mostowej: można ją zmodernizować, wsadzić w tunel, wybudować na niej węzły (Kaszownik-pl.Chrapka)
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 11:53
Dobra inicjatywa związana z obroną budowy tak bardzo potrzebnego mostu dla Torunia.Dlaczego dopatruje się w tej sprawie drugiego dna,a nie dobrych intencji.Popieram kazdą inicjatywę skutkującą lepszą komunikacją w ztłoczonym Toruniu.Życzę sukcesu tej inwestycji i oczekuję budowy kolejnego MOSTU W TORUNIU!!!
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 18:47
hecer jak nie dociąża Grudziądzkiej, Ty serio jesteś taki tępy czy tylko udajesz? na tej ulicy już teraz jest zbyt dużo samochodów a Ty w przyszłości chcesz żeby było ich tam jeszcze więcej.
Most Wschodni gwarantuje ze dużo samochodów skorzysta dzięki kawałkowi Trasy Wschodniej z Polnej.
Jakie tunele na Grudziądzkiej ? zapytaj hydrologów i innych specjalistów jakie są szanse na to zęby pobudować tam tunel. to prawie sci-fi. Taki tunel to koszt ponad 200 mln i tak niewiele da bo są jeszcze domy mieszkalne wzdłuż Grudziądzkiej dalej na pn. Tez im pomożesz tak jak tym stawowym i z świerkowej ? a może całą grudziądzka w tunelu? jak się bawić to się bawić przecież te stawy i inne strugi zaleją ten tunel a może chcesz je wszystkie wybetonować. Twoje wypociny nadają się co najwyżej na marna książkę sci-fi . śmiech- od ronda robić na nowo całą drogę aż do Sczanieckiego i do tego ten tunel.
Serio to ciebie powinni wsadzić w jakiś tunel, oby tylko go nie zalało. Wszystko dzięki waryskiego jest odciążane, ciekawe jakim cudem nic nie dociąża, pewnie auta znikną na zawsze w tym Twoim tunelu.
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 18:51
hecer napisał
To już setna wypowiedź w temacie: “wpychania ruchu na Grudziądzką”. Nie ma żadnego “dodatkowego ruchu na Grudziądzkiej” w wyniku budowy mostu. Te same samochody które jadą Grudziądzką i Lubicką na stary most (ulicą Odrodzenia, Warszawską, Bulwarem) skręcą na most na Waryńskiego.
Jak nie ma dodatkowego ruchu na Grudz- przecież jest coraz więcej samochodów na ulicach także w przyszłości ich przybędzie- logiczne hecer ? budujesz most na jutro czy na wczoraj ?
8 lutego 2012 (środa), godz. 20:39
Kwark napisał:
“Cieszę się że Cię rozśmieszyłem – na wesoło lepiej się rozmawia :)
Owszem, pamiętam że przed wyborami Zaleski podpiął się pod DARMOWY most tymczasowy. Potem okazało się że darmowy most ma kosztować 50 mln PLN. Moim zdaniem w PERSPEKTYWIE nowego mostu za 3 lata, rozsądne było nie pchać się w to dalej.
PO mają władzę w regione, w całej Polsce. Nie dziwi Cię to, że pomimo takich możliwości również odpuścili sobie temat mostu tymczasowego? Ja widzę dwie przyczyny tego faktu: albo “działali pod publiczkę” przed wyborami ściemniając że most będzie darmowy albo teraz “działają pod publiczkę”, bo są w opozycji i nie chcą razem z Zaleskim załatwić tego mostu.”
Podpiął się, bo to była kampania, czyli działanie pod publiczkę. Tak samo jest z mostem na Waryńskiego. Mnie nie interesuje co zrobiła a czego nie zrobiła PO, w politykę się mieszam. Mnie tylko bolą kolejne obietnice bez pokrycia, które ty nazywasz perspektywicznym myśleniem. A o tym że darmowy most się przyda, nie trzeba nikogo przekonywać – wystarczy poczekać do remontu obecnego mostu.
8 lutego 2012 (środa), godz. 21:17
Pod tym linkiem: http://www.mmtorun.pl/artykul/stowarzyszenie-teraz-most-czyli-dobry-pr-dla-mostu-w-toruniu
można przeczytać rozmowę z wiceprezesem stowarzyszenia
8 lutego 2012 (środa), godz. 22:49
“hecer jak nie dociąża Grudziądzkiej, Ty serio jesteś taki tępy czy tylko udajesz?”
—————-
Nie wiem, ile razy mam pisać to samo:
hecer napisał(a):
22 stycznia 2012 (niedziela), godz. 0:01
http://wojciechgiedrys.redblog.pomorska.pl/2012/01/18/przypowiesc-o-torunskim-moscie/#comments
więcej informacji o “obciążeniu Grudziądzkiej” znajdziesz w komentarzach do tamtego wpisu. Przeklejam fragment, bo wklejanie w całości byłoby spamem, takim jak zadawanie w kółko tych samych głupich pytań:
Natężenie ruchu w 2006r:
http://most.torun.pl/img_upl/p2_most_ruch_2006_3000.jpg
- Kościuszki: 32-36 tys aut na dobę
- Grudziądzka: 23-32 tys aut na dobę
Natężenie ruchu w 2015r (z mostem na Wschodniej i Trasą Średnicową)
http://most.torun.pl/img_upl/p2_most_ruch_2015_3000.jpg
- Kościuszki: 16-26 tys aut na dobę
- Grudziądzka: 23-32 tys aut na dobę
Natężenie ruchu w 2030r:
- Kościuszki: 19-30 tys aut na dobę
- Grudziądzka: 23-32 tys aut na dobę
Budowa Trasy Nowomostowej czy Trasy Kościuszki to okazja by wyeliminować uciążliwość ważnych dróg. Na Jagiellońskiej (tam gdzie skręcasz jadąc z Grudziądzkiej w Odrodzenia) na rogu stoją domy, przy samej ulicy. Zostawisz to tak? Koło Bumaru są kamienice położone między jezdniami Grudziądzkiej! Skrzyżowanie Kościuszki z Grudziądzkiej to miejsce, gdzie auta jadą pod samymi oknami kamienic. Zostawisz to tak?
Realizacja inwestycji w tych miejscach otwiera możliwość inwestycji w eliminację uciążliwości głównych arterii.
8 lutego 2012 (środa), godz. 22:51
“Jak nie ma dodatkowego ruchu na Grudz- przecież jest coraz więcej samochodów na ulicach także w przyszłości ich przybędzie- logiczne hecer ? budujesz most na jutro czy na wczoraj?”
———————-
nie, gamoniu, nielogiczne. Bo ty budujesz trasę tranzytową równoległą do powstającej w tym samym czasie autostrady! A1 będzie otwarta w tym roku – a ty dopiero za rok skończysz “1 etap trasy wschodniej” – czyli trasy równoległej do A1 o wyłącznie tranzytowym charakterze dla Torunia (przez to, że leży poza obszarem zurbanizowanym Podgórza).
8 lutego 2012 (środa), godz. 23:07
“Jakie tunele na Grudziądzkiej ? zapytaj hydrologów i innych specjalistów jakie są szanse na to zęby pobudować tam tunel. to prawie sci-fi. Taki tunel to koszt ponad 200 mln i tak niewiele da bo są jeszcze domy mieszkalne wzdłuż Grudziądzkiej dalej na pn”
—————-
Analiza językowa twojej wypowiedzi skłania mnie do wniosku, że zmieniasz niki (równie durne pytania zadaje buckshot, równie bełkotliwą polszczyzną) po to, aby spamować w kółko zadając te same pytania, na które odpowiedziałem pod wcześniejszym wpisem:
http://wojciechgiedrys.redblog.pomorska.pl/2012/01/18/przypowiesc-o-torunskim-moscie/#comments
———–
wzdłuż Grudziądzkiej jest stosunkowo niewiele budynków: na północ od Kościuszki, od BP, jest kolejno:
-stacja benzynowa
-MacDonalds
-Geant
-cmentarz
-Spomasz
-Urząd Miasta
————–
Tak praktycznie nie ma zabudowy mieszkaniowej (jest jeden dom stojący blisko ulicy na rogu Równinnej, przy Geant-Real)
————
Domy stoją w przebiegu od Kaszownika do Szczanieckiego, ale tu też należy się kilka zdań komentarza:
- zabudowa na rogu Kaszownika, w sąsiedztwie Jagiellońskiej – te domki jednorodzinne stoją 2-3 metry od jezdni, tak nie można tego zostawić
- wieżowce po przeciwnej stronie Grudziadzkiej (prawej, wsch) stoją w bezpiecznej odległości
- po lewej stronie jest plac defilad wojskowych z pomnikiem (obecnie jest to pomnik braku pomysłu samorządu na rewitalizację śródmieścia)
- dalej jest skrzyżowanie Kościuszki/Grudziądzka., gdzie kamienice z mieszkaniami stoją pomiędzy jezdniami ulicy Grudziądzkiej. Ten układ drogowy wymaga przebudowy, tym bardziej że dane o natężeniu ruchu dla mostu na Wschodniej wyraźnie wskazują że most na Wschodniej i Trasa Wschodnia nie odciążają Grudziądzkiej (z uwagi na to, że Trasa Wschodnia nie ma uzasadnienia ruchowego, ma niskie natężenie ruchu)
—————-
Stąd jest propozycja tunelu dla Grudziądzkiej – to jest koszt 200 mln zł, czyli różnica w kosztach między Wschodnią w Waryńskiego. To jest rozwiązanie lepsze niż budowa niepotrzebnej trasy której pierwszy etap kosztuje 700 mln zł, drugi jest niemożliwy do realizacji (węzeł Czerniewice) a trzeci kosztuje kolejne 350-400 mln zł, a całość okazuje się zbyt daleko odsunięta od centrum Torunia, aby spełniać swoją rolę w układzie drogowym (aby coś tamtędy jeździło). Lepiej wydać miliard na coś, co nie daje efektu, nie odciąża Grudziądzkiej? Czy 200 mln zł na tunel?
——–
“zapytaj hydrologów” – weź się ogarnij, człowieku. Wzdłuż Grudziądzkiej stoją bloki, wieżowce, kamienice. Grunt jest stabilny. Nie ma żadnego problemu z wodą. Staw Kaszownik odwadnia cały teren wokół, podobnie jak Struga Toruńska.
Problem hydrologiczny jest na wysokości trasy średnicowej, tam rzeczywiście jeden wieżowiec (Szczanieckiego) podobno lekko osiadł. Ale to nie jest żaden problem dla drogowców – rozmawiałem o tym z fachowcem, który brał udział przy budowie drugiej jezdni Grudziądzkiej (przebiegającej właśnie przez tereny o wysokim poziomie wody, na wysokości stacji BP, Żwirki, i dalej). Poza tym dostępne są mapy hydrologiczne Torunia, też je oglądaliśmy, zdaje się że były zamieszczone na stronie stawy.net swego czasu.
Dla przypomnienia – wariant Zaleskiego – tunel pod Strugą Toruńską (na wysokości skrzyżowania Wschodnia/Curie Skłodowskiej). Zapomniało ci się?? Czy po prostu wyłączasz szare komórki jak widzisz klawiaturę?
—————–
Jak chcecie wyrzucać pieniądze w błoto – wyrzucajcie. Ale swoje.
8 lutego 2012 (środa), godz. 23:22
Pod tym linkiem: http://www.mmtorun.pl/artykul/stowarzyszenie-teraz-most-czyli-dobry-pr-dla-mostu-w-toruniu
można przeczytać rozmowę z wiceprezesem stowarzyszenia
================
Ale cóż z tej rozmowy wynika?
Profesor Borowicz twierdzi, że “Przeciwnicy budowy są bardzo aktywni i dosyć głośni, przez co wytwarzają takie, a nie inne wrażenie.”
No ale to my się pchamy do mediów? My udzielamy wywiadów? My lecimy do telewizji? Ja się udzielam w internecie – odpowiadając na pytania dlaczego robimy to, co robimy. Od wielu miesięcy każdemu kto pyta odpowiadam. Podaję dane, argumenty, uzasadniam. Do mediów tradycyjnych te informacje nie przenikają. Pojawia się tylko artykuły takie jak ten redaktora Lietza z Nowości: “Donos z Torunia”.
—————-
Druga sprawa: wypowiedzi profesora Borowicza sprowadzają się niemal wyłącznie do formułowania jakiś insynuacji. Ale profesor Borowicz boi się głośno powiedzieć o co mu w zasadzie chodzi, co ma na myśli. Gdy jest dopytywany o co mu chodzi, sugeruje czytelnikowi aby, tak jak on, takie insynuacje tworzył:
“A jaśniej?
- Mam na temat swój pogląd i każdy, kto śledzi te działania, też może sobie takowy pogląd wyrobić.”
————
————
————
————
Powiedzże, profesorze, o co ci chodzi, o co chodzi waszemu stowarzyszeniu. To jest stowarzyszenie miłośników snucia teorii spiskowych o działalności wywrotowej wymierzonej w ustrój oparty na mądrości ukochanego przywódcy, Michała Zaleskiego? Czy jest to stowarzyszenie działające na rzecz mieszkańców, samorządu?
—————–
Ja liczę na odpowiedź tego stowarzyszenia na prośbę o spotkanie, jakie do jego władz skierowałem, min. po to, aby rozwiać ich przeświadczenie o związkach z polityką. Nie otrzymałem odpowiedzi. Natomiast czytam kolejny artykuł pełen z złych, pisanych ze złą wolą insynuacji.
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 0:17
wracając do “zakorkowania Grudziądzkiej” – po raz kolejny. Brak trasy nowomostowej i mostu na Waryńskiego oraz budowa Trasy Wschodniej poza zurbanizowanym obszarem śródmieścia i centrum na prawym brzegu Wisły, oraz w oddaleniu od Podgórza, Stawek, bez łączności lewobrzeżnych dzielnic z centrum miasta na prawym brzegu prowadzi do zatłoczenia starego mostu i trasy staromostowej: Chełmińska-pl.Rapackiego-planowana trasa w osi mostu przez Podgórz.
Nie ma trasy staromostowej. Trzeba ją wybudować. Przez obszar największego zagęszczenia budynków mieszkalnych, między starówką a Bydgoskim, przez największe i najgęściej zaludnione toruńskie osiedle: Chełmińskie.
Trasa Wschodnia w znikomym stopniu odciąża Grudziądzką, w dużo większym stopniu obciąża trasę staromostową i wąski most Piłsudskiego. Trasa Wschodnia blokuje budowę mostu na Waryńskiego. Trasa Wschodnia – sama w sobie niedokończona, rozbabrana – wymaga budowy trasy staromostowej, z czym wiążą się wyburzenia na Podgórzu, poprowadzenie trasy przez środek Podgórza-w osi mostu, poniesienia ogromnych nakładów na przebudowę pl.AK, pl.Rapackiego, pl.Niepodległości, zamknięcia mostu Piłsudskiego na 1.5 roku.
A wszystko to, po co? Aby “odciążyć Grudziądzką” – co jest tylko wymysłem nie mającym potwierdzenia w prognozach natężenia ruchu?
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 18:00
hecer – nie nazywaj mnie urbanistą bo w żadnym swoim poście nie silę się na kreowanie wizjonerskich rozwiązań. W przeciwieństwie to Ciebie nie produkuję wciąż kolejnych, legendarnych już “obrazków w paincie”. Powtarzam Ci kolejny raz że ja po prostu chcę tym mostem Wschodnim jeździć. A dla Ciebie to już wystarczający powód żeby być głupkiem, zdrajcą Torunia, klakierem Zaleskiego i jeszcze na dodatek (tfu!) – urbanistą ;)
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 18:05
Dla przypomnienia – wariant Zaleskiego – tunel pod Strugą Toruńską (na wysokości skrzyżowania Wschodnia/Curie Skłodowskiej). Zapomniało ci się?? Czy po prostu wyłączasz szare komórki jak widzisz klawiaturę?
Natężenie ruchu w 2030r:
- Kościuszki: 19-30 tys aut na dobę
- Grudziądzka: 23-32 tys aut na dobę
heh a ktos pisal od ciebie ze na Olimpijskiej jest tyle tzn 36 na dobe, to jak to jest hycer.
nie będzie tam zadnego tunelu wszystko pojdzie góra.. nie wiem jak backshot ale ja mysle i popieram byc moze innych tzn tych co wg mnie maja racje.. piszesz bzdury bo wszystko chcesz wpakowac w istniejace drogi, nic nowego nie proponujesz. przy kozackiej tez sa domy, zobacz ze grudziadzka juz jest zatloczona, co powiesz tym z kosciuszki? nie zabierzesz im pare samochodow i nie skierujesz im na średnicową ? pewnie nie bo dbasz tylko o wlasne interesy i rozglos, kariere polityczna chcesz zrobic? nie dasz rady w Toruniu..
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 18:07
nie bedzie zadnej trasy kosciuszki bo ja zablokowali, tzn zaleski ja zblokowal na chyba 15 lat.
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 18:12
Aha, hecer, nie odpowiedziałeś wciąż na moje pytania:
- dlaczego, kiedy był czas na modyfikacje, nigdzie nic nie pisałeś o przejściu pieszym przy Wschodnim? Zależy Ci na lepszym rozwiązaniu czy tylko na podbudowaniu własnego ego?
- jak myślisz, w którym roku realnie mógłby powstać most przy Waryńskiego? Pytam z ciekawości, bo z tego co wiem jesteś w tej materii laikiem w równym stopniu co ja.
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 18:15
hecer bełkocze:
- wieżowce po przeciwnej stronie Grudziadzkiej (prawej, wsch) stoją w bezpiecznej odległości
To bloki z wybickiego czy swietopelka oszolomow stawowych stoja w bezpiecznej odleglosci , te przy grudziadzkiej, przy kaszowniku, sczanieckiego itd stoja blizej a ty chcesz im jeszcze doladowac dodatkowe pojazdy. umiesz liczyć , wiesz ze 30 m to wiecej niz 20 ? mierny z ciebie matematyk. manipulator z ciebie tez niezly. jaki blok przy rowninnej? chyba przy grudziadzkiej blizej polnej, przy kozackiej takze.
Przy kosciuszki tez maja niewesolo, serio ich bloki stoją dalej niz tych co mieszkaja przy planowanej średnicowej ? Odpowiedz hycer .
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 18:18
Bo ty budujesz trasę tranzytową równoległą do powstającej w tym samym czasie autostrady! A1 będzie otwarta w tym roku – a ty dopiero za rok skończysz “1 etap trasy wschodniej” – czyli trasy równoległej do A1 o wyłącznie tranzytowym charakterze dla Torunia (przez to, że leży poza obszarem zurbanizowanym Podgórza).
a czym ty mowisz? o jakiej trasie tranzytowej mowa? nie bedzie zadnego tranzytu. trasa wschodnia bedzie polaczona ze srednicowa i polną chyba przez Chrobrego takze bedzie wiele mozliwosci. jarzysz?
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 18:59
hecer napisał(a): a ty dopiero za rok skończysz “1 etap trasy wschodniej” – czyli trasy równoległej do A1 o wyłącznie tranzytowym charakterze dla Torunia (przez to, że leży poza obszarem zurbanizowanym Podgórza).
a1 to tranzyt, tw to nie tranzyt, beda z tego korzystali glownie torunianie. wiesz ze srednicowa bedzie spięta z poprzez kawalek TW i TS z chrobrego polną itd? tranzyt nie bedzie problemem jak powstanie tw do polnej. własnie tamtedy pojedzie kazdy kto bedzie chcial jechac przez torun, lepsza opcja niz twoja warynskiego i grudziadzką poprzez zamieszkane terenu, jarzysz?
A Ty za rok co bedzisz miał? siwe włosy ze stresu ze most na wschodniej juz prawie gotowy ?
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 19:28
jak tam twoja trasa hycer z warynskiego koło batorego ? jeszcze ją forsujesz ???
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 20:04
Budowa Trasy Nowomostowej czy Trasy Kościuszki to okazja by wyeliminować uciążliwość ważnych dróg. Na Jagiellońskiej (tam gdzie skręcasz jadąc z Grudziądzkiej w Odrodzenia) na rogu stoją domy, przy samej ulicy. Zostawisz to tak? Koło Bumaru są kamienice położone między jezdniami Grudziądzkiej! Skrzyżowanie Kościuszki z Grudziądzkiej to miejsce, gdzie auta jadą pod samymi oknami kamienic. Zostawisz to tak?
Realizacja inwestycji w tych miejscach otwiera możliwość inwestycji w eliminację uciążliwości głównych arterii.
—————————–
Takich domów jest sporo, dlatego powinna powstać TW do Polnej, TS – i wtedy zostaną odciążone te ulice i inne tez, jarzysz? powstana nowe trasy a ty zadnej nie proponujesz, oprocz zablokowanej juz dawno T kosciuszki, mostu warynskiego i nierealnej batorego….koniec
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:27
@Grudziądzka:
wieżowce przy Grudziądzkiej stoją w bezpiecznej odległości od trasy. Bezpiecznej, to nie znaczy że tam jest cicho. Na warunki toruńskie – gdzie nowe bloki, np na Broniewskiego, stoją przy samej jezdni, jest to bezpieczna, zdrowa, dobra odległość.
- Żeby zmniejszyć uciążliwość Grudziądzkiej wystarczy wybudować tunel. To zwiększy przepustowość trasy, wyeliminuje całkowicie hałas w centrum miasta.
————————————–
No proszę zobaczyć: wy zostawiacie hałas na Grudziądzkiej (nadal 30 tys aut na dobę) – nic tam nie naprawiacie. A dodatkowo tworzycie nowe ogniska hałasu: choćby na Wschodniej.
——————–
jeszcze raz powtórzę wpis z poprzedniego posta: natężenie ruchu na moście na Wschodniej (ok 23 tys aut na dobę w 2015) w niemal połowie (ok 9.5 tys aut) jest ruchem z DK1 – która zostanie zastąpiona A1.
—————-
Trasa Wschodnia nie pełni żadnych funkcji w ruchu miejskim. Mówienie, że “będzie włączona do Polnej czy Chrobrego” to gdybanie, bo to w ogóle nie jest w tej chwili realizowane i planowane jest na 2030 (studium wykonalności) Wcześniej nie ma żadnej potrzeby budowania tego. To potwierdza zarówno studium Redanu, jak i studium z wniosku o dofinansowanie inwestycji. Do 2030 roku ta trasa nie ma żadnego sensu, nie ma komunikacyjnego znaczenia. A prognozy na 2030 są wróżeniem z fusów. Można coś dobrze prognozować na 2015, ale nie na 15 lat później, bo błąd prognozy rośnie wykładniczo. Rozumiesz co to znaczy wykładniczo? To najszybciej rosnąca funkcja.
—————————
Wy się opieracie na intuicji, domysłach; ja się opieram na studium wykonalności, prognozach ruchu.
Ale to, że trasa wschodnia nie ma żadnego znaczenia wynika po prostu ze spojrzenia na mapy. Gamoniom trzeba pewne kreski pogrubić (w paint’cie) by pokazać co wynika z mapy, normalny człowiek doskonale widzi w czym rzecz. Trasa Wschodnia obejmuje wyłącznie Czerniewice, od Podgórza i Stawek oddziela ją kopalnia iłów. Osiedle Piaski to zabudowa jednorodzinna. W sąsiedztwie trasy wschodniej są tereny zalewowe i miejsce na domki jednorodzinne – w planach zagospodarowania. A domki jednorodzinne to niewielki ruch (gęsta zabudowa wielorodzinna wymaga arterii 2×2, te domki to nic).
————————
Cieszę się, że o tym dyskutujemy. To jest archiwizowane. Dla mnie najlepszą rzeczą dziś jest zostawienie tej sprawy – niech budują, szybko przekonacie się że będziecie tego żałować. Można to było zrobić dobrze. Ale ważniejsze było zniszczenie toruńskiej szkoły urbanistycznej – ludzi wybitnych, uznanych w Polsce, których wieloletnia praca była pokazywana jako wzorzec dla tworzenia spójnych planów zagospodarowania przestrzennego. Ważniejsze było zniszczenie tych ludzi i zastąpienie ich takim specjalistą jak “gospodarz” który na kolanie wymyślił arterię, która do dziś nie ma żadnego ekonomicznego i środowiskowego znaczenia, o absurdalnych kosztach. Walnął kreskę na mapie, wywalił dekady planowania kubła na śmieci, przekreślił mnóstwo wysiłku jaki poświęcono na zabezpieczenie korytarzy na arterie drogowe. Wy kur.. naprawdę myślicie, że on jest mądrzejszy od ludzi, którzy w Toruniu przez 40 lat sprawdzali się w planowaniu rozwoju przestrzennego miasta, zyskując powszechny autorytet? I jeden dyletant się pojawia jak u Barei: “to jezioro damy tu, a ten niech sobie stoi wśród drzew”. Tak to wyglądało w Toruniu. I to, że takich idiotów, z których wyśmiewał się Bareja wy bronicie, tego nie zrozumiem nigdy! Za komuny wszyscy się wyśmiewali z postaci takich gospodarzy Aniołów, takich specjalistów-urbanistów, z zawodu dyrektorów, prezesów spółdzielni. A dziś ich najgłupsze pomysły, pomysły tak głupie że wystarczy mapa Torunia, wystarczy znajomość miasta, by ocenić je jako jednoznacznie głupie, są uznawane za “wizjonerskie”.
Jesteście śmieszni i straszni zarazem. Bo to nie jest film, to nie jest komedia. W komediach Barei był morał – głośny śmiech z głupoty. A dziś głupota powraca, głupota wygrywa, głupota się rozpowszechnia, znajduje rzesze wielbicieli którzy największy idiotyzm pod toruńskim słońcem – Trasę Wschodnią – pokazują jako “dobre rozwiązanie”.
U Barei nie było takich bohaterów, którzy nie klaskaliby stojąc u boku człowieka ze wsi, który “jest z zawodu dyrektorem” i głośno myśli w taki sposób: “ty wiesz ile się miasto buduje? Trzy lata…”. U Barei nie urbaniści stojący obok tego matoła z niedowierzaniem kręcili głową. A tu, w toruńskim filmie, wszyscy go oklaskują i upatrują wrogów miasta w tych, którzy kręcą głową z niedowierzaniem i starają się coś zmienić by wrócić do normalności.
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:31
To jest naprawdę załamujące. Jeszcze pojawia się Stowarzyszenie Teraz Most, z profesorami w zarządzie. I ci ludzie oklaskują pomysł takiego, jak to u Barei, “oszusta z Mławy”, ciecia z Pułtuska, który ma wizjonerskie pomysły: “to most damy tu, a Grudziądzka niech sobie stoi w zieleni”
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:37
No proszę zobaczyć: wy zostawiacie hałas na Grudziądzkiej (nadal 30 tys aut na dobę) – nic tam nie naprawiacie. A dodatkowo tworzycie nowe ogniska hałasu: choćby na Wschodniej.
Ale przeciez hecer proponuje most na warynskiego ktory spowoduje ze bedzie jeszcze wiecej samochodow w przyszlosci.bo niby jakim cudem mniej, most na wschodniej mozna podpiac do polnej a most warynskiego nigdzie. fajnie ? tunel nie powstanie, predzej pod wisłą. nie ma kasy nawet na drobny tunel pod rapaka dla pieszych a ten nagrudziadzkiej kosztowalby duzo wiecej. z
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:39
Dla przypomnienia – Poszukiwany, poszukiwana – w reżyserii St.Barei. Dyrektor Jerzy Dąbczak planuje rozwój miasta:
http://www.youtube.com/watch?v=h3ZhVXlpllU
Parafrazując, to co wydarzyło się w Toruniu w latach 2002-2006 (1 kadencja): ‘to most damy tu, a Grudziądzka niech sobie stoi w zieleni’.
——————————
I dziś ta bijająca po oczach głupota znajduje swoich wielbicieli, swoich adoratorów. Trasa wymyślona w celu poprowadzenia drogi przez działkę znajomej, bez żadnego efektu komunikacyjnego, w najdroższej lokalizacji, dopisana do studium uwarunkowań i kierunków rozwoju w 1 rok (1) po przedstawieniu Radzie Miasta kłamliwych informacji o tym, że ‘minister żąda’ znajduje swoich wielbicieli, którzy ‘widzą w niej elementy dalekosiężnej wizji’. Może i nie ma poparcia w liczbach ale w końcu “dyrektor Dąbczak wie co robi”.
Po prostu ręce opadają. Chciałoby się rzec: ja pierd…
Nie dlatego, że ten pomysł jest głupi (to też), nie dlatego, że ten głupi pomysł jest realizowany (to też), ale dlatego że są ludzie, którzy zamiast wyśmiać takie bzdury ich bronią upatrując w nich “wizji”.
Ja pierd…, co za miasto.
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:42
most na wschodniej ma 2km, na waryńskiego 1.2km. Te 800 metrów to tunel dla Grudziądzkiej (koszty porównywalne).
Co za gamonie…
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:43
Chcesz zrobic sobie dobrze na grudziadzkiej w okolicy szczanieckiego? a moze tunel tez dla tych z kaszownika? a moze od razu tunel od ronda pokoju do wielkiego rowu? dlaczego ci z kozackiej sa gorsi od tych z kaszownika, przy kosciuszki to mieszka chołota? ? jak mozna tak dbac tylko o swoje interesy !!!
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:47
jakie 800 metrow hecer ? gdzie masz takie tunele ? jakich mieszkańców pominąłeś i nie wybudujesz im tunelu w okolicy domów? dlaczego tylko 800 metrów dla wybrańców ? dlaczego nie tunel na kosciuszki czy podgornej od razu w pakiecie ? haha
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:47
holota miało byc sorry
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:56
Anonim napisał(a):
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:27
@Grudziądzka:
wieżowce przy Grudziądzkiej stoją w bezpiecznej odległości od trasy. Bezpiecznej, to nie znaczy że tam jest cicho. Na warunki toruńskie – gdzie nowe bloki, np na Broniewskiego, stoją przy samej jezdni, jest to bezpieczna, zdrowa, dobra odległość.
brawo – budynki mieszkalne osiedla sztuk pięknych stoja gora 10 metrow od ulicy, osiedle zieleniec najdalej 22 metry od Broniewskiego a stawowym ponad 30 metrów od najblizszego bloku to za mało, to jest wlasnie przegiecie oszolomów stawowych.
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 23:00
do blokow na kozackiej od grudziadzkiej jest 40 metrow a po drodze jest jeszcze ruchliwa ulica np. Koniuchy. dla nich też tunel hacer ?
11 lutego 2012 (sobota), godz. 3:07
do anonima czyli hecera:
ja się zastanawiam czy Ty rozumiesz co to znaczy wykładniczo. Bo ja znam kilka funkcji szybciej rosnących, np.
f(x) = a^(x^2)
Nie chcę niczego ani nikogo wyśmiewać. Chcę się przeciwstawić nagonce wszelkiej maści “znawców” na forach którzy tak naprawdę mają wiedzę taką samą lub mniejszą niż ja. Ja chcę jeździć mostem. A zaczynam się niepokoić że w atmosferze takich dyskusji w końcu znajdzie się jakiś świr, który zechce wysadzić budowany most w powietrze, w imię słusznej idei. A mapki pokazuj ludziom kompetentnym. I jeżeli chcesz mieć na coś wpływ to współpracuj, zamiast na upartego forsować swoją jedynie słuszną wizję. Współpraca wymaga czasem pójścia na kompromis. Tak się rozwiązuje problemy. Bo jeden człowiek rzadko kiedy jest w stanie stworzyć najlepsze rozwiązanie. Działa tu efekt
synergii, jedna z podstawowych zasad zarządzania.
11 lutego 2012 (sobota), godz. 3:14
A do wszystkich innych; zwłaszcza oponentów hecera – kilka przemyśleń.
Według mnie takie postaci jak hecer, wizjonerzy i zapaleńcy są potrzebni. Spójrzcie jak to skłania nas do kombinowania, wertowania szczegółowych informacji na temat komunikacji i urbanistyki. Pewnie niektóre jego pomysły są godne rozważenia. Ja w każdym razie uważam że prawie każda opinia jest cenna, trzeba tylko umieć to wykorzystać.
Zastanawiam się jednak nad czymś innym. Czy ta cała postać hecera nie jest jakąś prowokacją. No bo aż trudno mi uwierzyć że ktoś jest tak odporny na argumenty, tak przekonany o swojej nieomylności. Ktoś tak jawnie uchylający się od niewygodnych odpowiedzi. Jednocześnie tak arogancki, rzucający niewymyślne epitety praktycznie na wszystkich rozmówców.
Ten ktoś wyskakuje z infantylnymi, słynnymi “rysunkami w paint’cie”. Zauważcie że zawsze to podkreśla – kreski, rysunki w paint’cie.
Dodatkowo cechuje go zaciekłe i totalne tępienie Zaleskiego. Czy ten nasz pan prezydent to mu rodzinę wymordował czy co? :)
Zadziwiające są naiwne zmiany nicków, pochwalające i popierające hecera. Nie ma przy tym nawet próby zmiany stylu pisania. Zdarzyło się nawet hecerowi napisać “hecer ma rację”, czyli pod tym samym nickiem. Komu się chce bezinteresownie przez tak długi czas tak produkować? Przecież to już kilka lat.
Nie wiem jak dla Was ale dla mnie ta postać jest podejrzanie dziwna. Może to jakiś socjolog pisze pracę doktorską i bada reakcje internautów. A jeżeli nie, to myślę że to dobry materiał na temat: “wpływ jednostki na masy” :)
12 lutego 2012 (niedziela), godz. 15:26
do anonima czyli hecera:
ja się zastanawiam czy Ty rozumiesz co to znaczy wykładniczo. Bo ja znam kilka funkcji szybciej rosnących, np.
f(x) = a^(x^2)
—————————–
a jaka to jest funkcja, gamoniu? y=a^g(f(x))? Co to za funkcja? Zdawałeś maturę?
——————————
Funkcja wykładnicza jest najszybciej rosnącą funkcją, z czym wiąże się opowieść przytaczana często przez matematyków – w liceum (!) – o nagrodzie dla wynalazcy szachów.
=============================
“Nie chcę niczego ani nikogo wyśmiewać. Chcę się przeciwstawić nagonce wszelkiej maści “znawców” na forach którzy tak naprawdę mają wiedzę taką samą lub mniejszą niż ja”
—————————–
Ale ty nie masz żadnej wiedzy. Nawet z podstaw matematyki. Zabierasz głos na temat całkiem podstawowych rzeczy z lekcji matematyki w liceum o których nie wiesz. Jeszcze mniej wiesz o inwestycji mostowej.
W dużym skrócie – ja protestuję, ale przede mną protestowali wszyscy urbaniści w mieście! WSZYSCY! Drogowego most na Wschodniej nie wymyślili urbaniści, wymyślił go prezes spółdzielni mieszkaniowej, który rozdawał batoniki na Szerokiej, “Michałki”. Nie wygrał wyborów bo jest wybitnym urbanistą, który ratował plany przestrzenne miasta przez zgrają niekompetentnych inżynierów. Dlatego jest to most dwa razy droższy, w najdroższej lokalizacji, bez żadnego komunikacyjnego znaczenia dla miasta, nie spełniający żadnej funkcji – bo od tranzytu jest autostrada.
=======================
“Zastanawiam się jednak nad czymś innym. Czy ta cała postać hecera nie jest jakąś prowokacją. No bo aż trudno mi uwierzyć że ktoś jest tak odporny na argumenty, tak przekonany o swojej nieomylności.”
Rozmowa z panem Stanisławem Wrońskim, urbanistą, w latach 1967-1997 pracownikiem miejskich i wojewódzkich służb planowania przestrzennego w Toruniu:
“Obecna lokalizacja przeprawy to błąd, za który słono zapłacą przyszłe pokolenia torunian”
“- Jako członek Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej byłem przeciwko budowie mostu na wysokości ul. Wschodniej. Ta lokalizacja, którą nic nie uzasadniało, stała w sprzeczności z planami zagospodarowania miasta, które były tworzone przez ostatnie kilkadziesiąt lat, a dokładnie do 2006 r. Ten most również jest protezą. Niczego nie łączy.”
—————————
Takie samo zdanie ma pan inżynier Andrzej Milkowski, który przez 40 lat drogi w Toruniu budował, planował cały układ komunikacyjny miasta pracując w miejskich i wojewódzkich instytucjach odpowiedzialnych za planowanie przestrzenne.
——————————–
Takie samo zdanie ma Towarzystwo Urbanistów Polskich, oddział w Toruniu – wielokrotnie krytycznie komentowało zmianę lokalizacji wskazując na tragiczne dla miasta konsekwencje z niej wynikające.
——————————–
To samo zdanie miał toruński oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP)
——————————–
To samo krytyczne zdanie o Trasie Wschodniej miało Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji (SITKom)
——————————
Takie samo, krytyczne zdanie o trasie Wschodniej miał pan Zdzisław Glonek, odpowiedzialny w bydgoskiej GDDKiA za mosty
——————————-
Krytycznie o moście na Wschodniej wypowiadali się wszyscy byli prezydenci Torunia, przedstawiciele biznesu, nauki, posłowie i senatorowie z Torunia
——————————–
Proszę mi wskazać “specjalistów” którzy uznali że wariant na Wschodniej jest lepszy – z imienia i nazwiska proszę ich wymienić! Nie ma nikogo! NIKOGO!!!
——————————-
Ja się opieram nie na mapkach z paint’a, na których gołym okiem widać, że Trasa Wschodnia to wielki, bardzo kosztowny błąd, za który wszyscy zapłacimy dziś po 4-5 tys na rodzinę a w przyszłości setkami milionów złotych dalszych nonsensownych inwestycji i godzinami stania w korkach, zmarnowanych pieniądzach na paliwie, kosztach hałasu, uciążliwości tras, dłuższego dojazdu, wyższych cenach nieruchomości, itd.
—————————-
“Dodatkowo cechuje go zaciekłe i totalne tępienie Zaleskiego. Czy ten nasz pan prezydent to mu rodzinę wymordował czy co? :)”
———–
wiesz, to jest żenujące. Tego nie da się skomentować. Co ja mam na to powiedzieć? Ja nie krytykuję Zaleskiego, krytykuję most na Wschodniej! A ty sprowadzasz moje długie, wyczerpujące wypowiedzi do “ataku na Zaleskiego”
I jeszcze to:
“Zadziwiające są naiwne zmiany nicków, pochwalające i popierające hecera. Nie ma przy tym nawet próby zmiany stylu pisania.”
Gdzie ty coś takiego widziałeś? Jak Zaleski mnie oskarżył to w sądzie pojawili się ludzie, by mnie bronić. A w zasadzie nie aby bronić mnie, ale aby bronić swojego samorządu, by bronić prawa do krytykowania prezydenta miasta. To nie były jakieś niki w internecie. W internecie to ja mam samych wrogów, nikt mnie nie lubi:)
==============================
“Komu się chce bezinteresownie przez tak długi czas tak produkować? Przecież to już kilka lat.”
No właśnie, komu? Czekam, aż odpowiesz – komu się chce tak długo i bezinteresownie bronić sprawy? Z czego to wynika? To jest błaha sprawa, którą broni człowiek zacietrzewiony, czy ważna sprawa o znaczeniu fundamentalnym, której broni ktoś, kto poświęcił kilka lat na to, aby ją dogłębnie zbadać?
Naprawdę, nie trzeba być urbanistą by pewne rzeczy widzieć – wystarczy mapa. A jeśli do tego ma się możliwość skonsultowania sprawy z urbanistą, drogowcem, inżynierem, specjalistą od planowania przestrzennego którego praca mówi sama za siebie – wzorcowy plan rozwoju miasta, dziesiątki km zrealizowanych dróg głównych, perspektywiczne myślenie dzięki któremu dla głównych arterii komunikacyjnych stworzono rezerwę w planach miasta – to wynik jest oczywisty: zastaniesz osobę zdeterminowaną by bronić słusznej sprawy, występować w interesie społecznych, w interesie miasta.
12 lutego 2012 (niedziela), godz. 15:29
Rozmowa ze Stanisławem Wrońskim, urbanistą, w latach 1967-1997 pracownikiem miejskich i wojewódzkich służb planowania przestrzennego w Toruniu.
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120209/TORUN01/658438216
- Jako członek Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej byłem przeciwko budowie mostu na wysokości ul. Wschodniej. Ta lokalizacja, którą nic nie uzasadniało, stała w sprzeczności z planami zagospodarowania miasta, które były tworzone przez ostatnie kilkadziesiąt lat, a dokładnie do 2006 r. Ten most również jest protezą. Niczego nie łączy.
============================================
Stanisław Wroński, urbanista:
“Obecna lokalizacja przeprawy to błąd, za który słono zapłacą przyszłe pokolenia torunian.”
============================================
mało ci, gamoniu?
12 lutego 2012 (niedziela), godz. 17:28
” No bo aż trudno mi uwierzyć że ktoś jest tak odporny na argumenty, tak przekonany o swojej nieomylności.”
- jakie ty masz argumenty? “Brońmy mostu bo Michała Zaleskiego biją”? To jest jedyny twój argument! Nic innego nie masz.
——–
“Ktoś tak jawnie uchylający się od niewygodnych odpowiedzi.” – jak tak można? To ja w końcu od paru lat siedzę w internecie po to, aby uchylać się do odpowiedzi? Na wszystkie twoje i wszystkie pytania innych zawsze odpowiadałem. To, co robisz teraz tutaj, jest po prostu zwyczajną podłością.
13 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 15:45
“służąc prezydentowi swoją mądrością i fachowością”
Skład Rady Prezydenckiej przy Prezydencie Miasta Torunia
kadencja 2010-2014:
1.prof. Ryszard Łaszewski
2.Adam Stando
Członkowie stowarzyszenia “Teraz Most”
1.prof. Ryszard Łaszewski-prezes
2.Adam Stando-wiceprezes
Kasa dla stowarzyszenia zapewne będzie z budzetu przeznaczonego na propagandę budowy mostu na Wschodniej, podobnie jak lansik Michała Z. w “Rzeczpospolitej”
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 9:49
hecer napisał: “a jaka to jest funkcja, gamoniu?”, “mało ci, gamoniu?”, “zdawałeś maturę?”
Staram się trzymać poziom dyskusji wyżej bruku i tego samego wymagam od Ciebie. Jeżeli więc jeszcze raz nazwiesz mnie “gamoniem” albo innym obraźliwym słowem to podziękuję Ci za rozmowę. Nie mam też zamiaru udowadniać Ci swojego wykształcenia bo uważam to za żenujące. Powiem Ci jedynie że nie mam się czego pod tym względem wstydzić. A czy w to wierzysz – to już Twoja sprawa.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 10:07
hecer napisał: “a jaka to jest funkcja, gamoniu? y=a^g(f(x))?”
Jak dla mnie jest to dowolna f-cja złożona z f-cją wykładniczą. Czego chciałeś przez to dowieść? Bo na pewno nie dowiodłeś tezy o “najszybszym wzroście wykładniczym”. A teraz przewertuj książkę lub wykonaj telefon do przyjaciela i napisz wzór na funkcję wykładniczą. Mam pomysł – narysuj wykresy obu funkcji (wykładniczej i mojej) – koniecznie w paint’cie :) To ci da wyobrażenie, która funkcja szybciej rośnie. Aha, i przyjmij jakieś założenia co do ‘a’ bo pewnie się zdziwisz ale dla niektórych przedziałów jej wartości funkcja wykładnicza jest malejąca a nie rosnąca. Przyznaję że i ja wykazałem się nieścisłością bo moja f-cja jest symetryczna, rosnąca dla x > 0. Jednak w tym przedziale rośnie ona, niestety, szybciej od wykładniczej. A jeżeli Ci mało, to f(x) = a^(x^3) jest już szybciej rosnąca od wykładniczej w całym przedziale wartości liczb rzeczywistych.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 10:35
hecer napisał: “Brońmy mostu bo Michała Zaleskiego biją”?
Nie, moje argumenty brzmią tak samo od początku tego wątku:
1. “Brońmy mostu bo ja chcę nim jeździć jak najszybciej”. Masz zamiar mnie przekonać że nie chcę nim jeździć?
2. “Most Wschodni obecnie się buduje w przeciwieństwie do mostu alternatywnego”. Czy zaprzeczysz temu argumentowi?
4. “Termin ukończenia ewentualnego mostu alternatywnego nie jest znany”. Być może nie będzie gotowy za mojego życia. Masz na ten temat jakieś lepsze informacje? Dopytuję Cię o to już kilkakrotnie na tym wątku, odpowiedzi brak.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 11:38
weź, gamoniu, podręcznik do analizy szeregów czasowych i przeczytaj sobie o wyrównaniu wykładniczym bo dzieli nas dużo więcej niż kilka klasówek z matmy przez które się przedarłeś.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 17:23
“Jak dla mnie jest to dowolna f-cja złożona z f-cją wykładniczą. Czego chciałeś przez to dowieść? Bo na pewno nie dowiodłeś tezy o “najszybszym wzroście wykładniczym”.”
Wiesz, chyba cię nie doceniłem. Określenie gamoń nie oddaje w pełni twoich talentów. Jak się do ciebie zwracał nauczyciel matematyki?
Napisałem, że funkcja wykładnicza jest najszybciej rosnącą funkcją. A ty twierdzisz, że znalazłeś inną funkcję rosnącą szybciej: to funkcja wykładnicza, która w wykładniku ma funkcję potęgową. Nie, to nie jest funkcja rosnącą szybciej od funkcji wykładniczej. Twoim zdaniem to jest funkcja wykładnicza, rosnącą jeszcze szybciej niż funkcja wykładnicza.
Można z tobą siedzieć do końca świata nad notacją matematyczną a ty dalej będziesz twierdził, że pała z wykrzyknikiem na twoim sprawdzianie to jest piątka i zdałeś śpiewająco.
Podobnie, gdy ktoś ci powie, że ze studium wykonalności, prognoz natężenia ruchu, kosztorysu i mapy jasno wynika konieczność pilnej budowy Trasy Nowomostowej ty będziesz szedł w zaparte mówiąc, że skoro budują trasę wschodnią to jest to najbardziej potrzebna inwestycja w mieście. Skoro ją budują to jest potrzebna. Skoro jesteśmy tak głupi, że budujemy coś niepotrzebnego i ponieśliśmy koszty, to nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że chcemy wydać jeszcze więcej by dokończyć tę bzdurę i uniemożliwić realizację inwestycji, która jest niezbędna do rozwoju miasta.
Może znajdź sobie partnerów do tej dyskusji w jakimś stowarzyszeniu, tam będziesz mógł się przekomarzać na ten temat. Może skup się na tym by dalej okłamywać mieszkańców, by dalej zabierać ich pieniądze na coś, co jest głupie. W tym kierunku powinieneś się rozwijać, tu masz na pewno wysokie kwalifikacje.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 17:25
Mapki w paint’cie ci nie odpowiadają, bo są w paint’cie a nie dlatego, że trafnie pokazują bezmiar głupoty jaka się wiąże z budową trasy wschodniej. Jak ci kalkulator pokaże że 2+2=4 to będziesz się kłócił, że przecież to nieprawda, bo 2+2=22 skoro budują most na Wschodniej a Zaleski jest dobrym prezydentem.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 19:02
a funkcją rosnącą szybciej od funkcji wykładniczej jest silnia.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 19:05
…dla pewnych wartości podstawy funkcji wykładniczej.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 19:06
z tym, że silnia nie jest funkcją:)
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 19:14
ale w prosty sposób może posłużyć do stworzenia funkcji szybciej rosnącej od funkcji wykładniczej.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 20:51
http://pl.wikipedia.org/wiki/Asymptotyczne_tempo_wzrostu
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 21:12
Dla porządku – chociaż mam wątpliwości czy ktoś w ogóle jeszcze czyta ten wątek :)
Jako że hecer nie raczył, odpowiadam: funkcja wykładnicza jest postaci f(x) = a^x. Symbol ‘^’ oznacza tu potęgowanie. Dla a > 1 szybciej od niej rośnie np. f-cja f(x) = a^(x^2) (dla x > 0) lub f(x) = a^(x^3) (dla całego zakresu liczb rzeczywistych). Łatwo można to zobaczyć na wykresie lub różniczkując funkcję: df(x)/dx.
Hecer podał teraz silnię, która – faktycznie – jest ciągiem, nie funkcją. I na dodatek napisał, że może ona posłużyć do stworzenia funkcji szybciej rosnącej od funkcji wykładniczej czyli sam sobie zaprzeczył, bo wcześniej twierdził że wykładnicza jest najszybciej rosnącą…
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 21:13
hecer napisał: “…Gdzie ty coś takiego widziałeś?…”
Widziałem np. tu – hecer popiera hecera: http://forum.gazeta.pl/forum/w,71,108546232,108549610,hecer_ma_racje.html
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 21:13
Hecer napisał: “No właśnie, komu (chce się bezinteresownie produkować)? Czekam, aż odpowiesz. ”
Odpowiem – z taką arogancją to pewnie będziesz się produkował jeszcze długo. Nie jesteś zdolny do współpracy, dlatego nie możesz się przebić niezależnie co chcesz powiedzieć. Jesteś nieskuteczny. Z taką osobą nikt nie chce rozmawiać, nawet gdybyś miał dostęp nie tylko do urbanisty ale nawet do samego papieża. Właśnie straciłeś kolejną osobę, którą chciałeś przekonać do swojej słusznej sprawy. Niedługo będziesz bronił interesów miasta mówiąc do ściany.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 21:14
Hecer napisał: “przeczytaj sobie o wyrównaniu wykładniczym…”
To typowa metoda hecera: nie potrafi udowodnić jednej rzeczy to wyskakuje z inną, żeby odwrócić uwagę. Hecer – ja Ci pokazałem funkcje rosnące szybciej od wykładniczej. Produkuj się dalej i pisz nawet o komutatorach hermitowskich ale już beze mnie.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 21:17
I ostatnia odpowiedź do hecera: znów nazwałeś mnie gamoniem i nadal obrażasz. Nie wiem czy robisz to celowo czy nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. W każdym razie, tak jak zapowiadałem, nie odpowiem Ci już na żaden post, niezależnie jakie pomyje na mnie wylejesz. Mi ujmy przez to nie robisz, za to sobie wystawiasz opinię zwykłego … nie, nie dam się sprowokować. Będę trzymał poziom dyskusji do końca. Życzę Ci zdrowia! A obawiam się o nie więc dam Ci przestrogę. Jeżeli masz taki sam styl życia jak pisania to najpierw prędko dostaniesz wrzodów żołądka a potem zawału. I możesz nie doczekać mostu Waryńskiego :P O ile jesteś realnym człowiekiem, bo wciąż mnie to dziwi że można mieć taki charakter. Mam wrażenie że piszesz tylko dla prowokacji albo jesteś automatem.
Pozostawiam otwarte moje wcześniejsze pytania:
- Dlaczego nie przedstawiłeś swojego pomysłu o przejściu podziemnym przy Wschodnim na etapie projektu?
- W którym roku (Twoim “fachowym” zdaniem) most Waryńskiego realnie ma szansę powstać?
Zechcesz, to na nie odpowiedz, nie to nie. Obrażaj sobie kogoś innego – o ile jeszcze kogoś w Toruniu znajdziesz. Mimo wszystko, pozdrawiam!
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 21:23
Właśnie przeczytałem definicję “trollowania” z Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie
Większość pasuje do hecera jak ulał. Cóż, najwyraźniej dałem się podpuścić :) Ale przynajmniej odświeżyłem sobie kilka informacji.
14 lutego 2012 (wtorek), godz. 22:21
No weź mnie nie rozśmieszaj. Wklejasz to:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,71,108546232,108549610,hecer_ma_racje.
muvon200 11.03.10, 13:18
“Mi to tam wisi ale tak sie zastanawiam czy czasami hecer nie ma racji z tą lokalizacją. Na holerę te estakady skoro prowadza z pola na pole”
hecer 11.03.10, 13:29
hecer ma rację, bo rozkład ruchu w proporcjach 1:1 między stary a nowy most nie ma sensu. Nowy most ma 4 pasy ruchu, stary 2 pasy ruchu. Jak się rozłoży w proporcji 1:1 to stary most nadal się korkuje (o 50% aut za dużo).
—————–
“Odpowiem – z taką arogancją to pewnie będziesz się produkował jeszcze długo. Nie jesteś zdolny do współpracy, dlatego nie możesz się przebić niezależnie co chcesz powiedzieć.”
Ale to jest moja wina, że do ciebie nic nie dociera? Takich jak ty można tylko ośmieszyć. Po raz kolejny zresztą trafiam na taki sam przypadek: cwaniaczek rozpoczyna dyskusję, próbuje się mądrzyć, dostaje internetowe manto i odchodzi dlatego, że “czuje się obrażony”. Deja vu. Tylko że cały czas ta głupota się w Toruniu rozwija w najlepsze. Dzięki takim ludziom jak ty, między innymi.