platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Most. Odcinek 2010 pt. “Zielone światło”

W piątek, gdy dotarły do mnie wieści, że Urząd Zamówień Publicznych zakończył kontrolę mostowego przetargu i nie stwierdził żadnych uchybień, chciałem napisać: “jest już zielone światło do podpisania umowy i rozpoczęcia budowy przeprawy”.

A na razie możemy sobie ściągnąć tapetę z mostem lub obejrzeć makietę... (źródło: most.torun.pl)

Tymczasem pojawił się kolejny suspens: zanim zostanie zawarty kontrakt z generalnym wykonawcą, trzeba – jak podkreślają toruńscy drogowcy – podpisać umowę o unijne dofinansowanie z Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

A jeszcze kilkanaście dni temu nie było o tym mowy. O co w tym wszystkim chodzi? Czy prezydent chce opóźnić inwestycję i wbić pierwszą łopatę już podczas kampanii wyborczej? Co ma umowa z wykonawcą do umowy o dotację? Jeden z moich znajomych stwierdził: – Pewnie jeszcze nie kupili fajerwerków i nie schłodzili szampana.

Przecież projekty unijne można realizować przed podpisaniem umowy o dotację. I nie trzeba szukać daleko. Przez zawarciem umowy rozpoczęła się realizacja drugiego etapu robót w ramach Funduszu Spójności i przebudowa Szosy Lubickiej między Strugą Lubicką a węzłem Lubicz. Druga inwestycja, która ruszyła wiosną br., została wpisana na listę podstawową zaledwie kilka dni temu (most w lutym 2009 r.). Mówienie więc, że bez tej umowy o dotację nie można rozpocząć budowy, to jakaś pomyłka.

O tym, że coś tutaj śmierdzi, przekonałem się, czytając informację prasową od Link PR, która promuje budowę mostu. Dostałem ją w piątek, zanim dotarły do mnie wieści o finale kontroli UZP. Link PR pisze: “Po otrzymaniu wyników kontroli Miasto może przystąpić do podpisania umowy na budowę nowego mostu drogowego”.

W taki sposób przedstawiały to również toruńskie media. W “Pomorskiej” czytamy: “Jeśli kontrola nie wykaże żadnych uchybień, będzie można podpisać umowę z wykonawcą. Może to nastąpić we wrześniu“. “Gazeta Wyborcza” 11 sierpnia informowała: “Teraz całą procedurę przetargową musi zbadać prezes Urzędu Zamówień Publicznych, bo wartość robót budowlanych przekracza równowartość 20 mln euro. – Jeżeli nie będzie miał do niej zastrzeżeń, zawrzemy umowę z wybranym wykonawcą – tłumaczy Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik prasowy MZD”. Barbara Tyrankiewicz, szefowa biura mostowego w MZD w rozmowie z “Pomorską”: “Zanim wykonawca wejdzie na plac budowy, musi zostać zawarta umowa. Termin jej podpisania uzależniony jest od daty zakończenia kontroli przez prezesa UZP”. “Nowości” z 29 sierpnia: “Do podpisania z nim umowy brakuje tylko zielonego światła od Urzędu Zamówień Publicznych. Ta instytucja musi sprawdzić dokumentację przetargową dotyczącą wyboru generalnego wykonawcy”.

Komentarze (5) do “Most. Odcinek 2010 pt. “Zielone światło””

  1. hecer napisał(a):

    nie można podpisać umowy z wykonawcą bez zagwarantowania źródeł sfinansowania inwestycji. W przypadku Lubickiej tym źródłem były dochody miasta. W przypadku mostu tym źródłem nie może być kasa miejska, bo miasto nie ma 548 mln zł.

    inna sprawa dlaczego CUPT się waha podpisać umowę na dofinansowanie.

  2. Maciejczyk napisał(a):

    Panie Giedrys, wyłoży Pan pół miliarda z własnej kieszeni to pewnie zaczną budować. Chętny?

  3. Kazik napisał(a):

    Panie Redaktorze,

    no tu Pan chyba przesadził…

  4. polo napisał(a):

    Zawracanie głowy. W międzyczasie zbudowano kilkanaście mostów w Polsce. Tylko Zaleski Wielki Geograf przez 8 lat zbudował makietę i nakręcił wirtualną wizualizację. Nawiasem mówiąc obie do bani, bo nic nie mówią o przyszłych, a realnych problemach drogowych na Placu Daszyńskiego

  5. black napisał(a):

    Nie jestem może ekspertem ale w kwestii tej inwestycji trzeba być jednak odrobinę obiektywnym. Makieta i wizualizacja raczej nie służą do przedstawiania problemów drogowych. W tym celu opracowuje się jakąś organizację ruchu na czas budowy. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Poza tym nie sądzę, że może komuś zależeć na przedłużaniu terminu podpisania umowy. Dla prezydenta żadna różnica podpisanie we wrześniu czy listopadzie i tak zadanie zaliczone i ropoczęte w trakcie trwania jego rządów. Poczytajcie o Moście Północnym czy innych wielkich inwestycjach w Polsce. Ciągle coś się przesuwało i zmieniało. Może taki urok dużych inwestycji. Mam nadzieję, że w Toruniu dobiegamy jednak do mety. Mieszkam w lewobrzeżnej części miasta i chciałbym aby już nic nie blokowało tej budowy. Mam dosyć stania w korkach. A ciągłe dyskusje raczej nie pomagają.

Zostaw komentarz

*